@AnonimoweMirkoWyznania: 1. Jakie badania wskazują na nieskuteczność psychoterapii? Może trafiłeś na niewłaściwą osobę. 2. Czy robiłeś badania? Czy zażywasz regularnego ruchu i świeżego powietrza/natury? 3. Teoretycznie jeśli nie jesteś przywiązany do świata materialnego, być może bliżej będzie Ci do oświecenia. Pytanie czy Ty po prostu nie szukasz zaspokojenia zewnętrznych oczekiwań. 4. Jak jesteś zrezygnowany to uderzaj w psychodeliki i zobaczymy.
@AnonimoweMirkoWyznania, @Pozytywny_gosc : Chyba Wy, u mnie większość znajomych i osób z otoczenia zaczyna dopiero żyć szczęśliwei w okolicy 25-35 lat, bo mają pieniądze, wiedzą czego chcą, mają stabilniejszy charakter i nie ulegają presji otoczenia. No chyba, że wepchają się w beznadziejne związki lub niechciane dzieci, ale wiek na to nie ma wpływu.
@Pozytywny_gosc: Ty jesteś po prostu mentalnym i umartwiającym się przegrywem. Jakbyś zrozumiał co ludzie Ci próbują przekazać to byś nie podbijał komentarza o jakichś różowych.
Masz 2 drogi do bycia szczęśliwym: 1. Idziesz w medytacje, przestajesz upatrywać szczęścia w zewnętrznym świecie = nie potrzebna Ci różowa do bycia szczęśliwym, ani cokolwiek innego poza tym co masz na co dzień. 2. Wiesz, że różowa nie uczyni Ciebie szczęśliwym, starasz się robić zatem
@elemenTH: A potem zaburzenia osobowości, borderlajny, leczenie się psychotropami, depresje, nerwice spowodowane nadmiarem bodźców itp. Do pracy się nie nadaje, bo się należy...Wcale nie jest i nie będzie tak kolorowo ;)
@Ynfluencer: n-------l się profilaktycznie raz na miesiąc, to jak poczujesz co to ból istnienia na kacu to później będziesz miał radość z życia.
A tak na serio to nie wiem, może nic Ci nie jest i tylko tak wspominasz wcześniejsze lata, miałeś może inny tryb życia (chociażby ta praca zmianowa), który odwodził Cię od rutyny. Może za bardzo wszystko kontrolujesz i powinieneś sobie wyczilować z filozoficzną książką (i blantem), na
@Krzysio_misio12: nie wiem czemu tyle ludzi tak boi się tego wypadania, tym bardziej, że nakładając na brodę raczej niewielka szansa na wypadanie włosów z głowy. Jeśli nie minoxidil to próbuj dermarolle 0.5mm 2xtyg + codziennie krem do nawilżania z miętą pieprzową i l-karnityną.
@Krzysio_misio12: nie wiem czy da, musisz sprawdzić. Są tam jakieś badania, które sugerują, że wpływa na porost włosów. Na badaniu na myszach wyszło, że olejek 3% z mięty pieprzowej wpływał lepiej na porost włosów niż minoxidil. Dermaroller codziennie nie, tak jak pisałem, długością igieł 0.5mm dwa razy w tygodniu, 0,25mm możesz co drugi dzień.
@Krzysio_misio12: No możesz sobie zrobić dwie rzeczy do nawilżania: - krem: bierzesz nivea soft 200ml, dodajesz do tego kilkanaście kropli olejku z mięty pieprzowej tak żeby było 5% mniej więcej i się smarujesz tym zawsze po dermarollowaniu i ogólnie po myciu. Możesz dodać do tego l-karnityne w proszku też - olejek; kupujesz sobie jakiś olejek bazowy (jojoba; arganowy - możesz mieszać) i dodajesz tyle kropli olejku z mięty pieprzowej żeby
Hej, od prawie dwóch miesięcy stosuje minoxidil na poprawę linii włosów. Nie łysieje, po prostu takie geny że nie do końca mi się ona podoba. Używam płynu 2% po 0,6ml na skroń i 0,4 ml na brodę, tak przy okazji. Psikam raz dziennie.
Pierwsze dwa tygodnie nie zauważyłem różnicy Potem zaczęły się trochę sypać włosy z całej głowy, powiedzmy. Po 6 tygodniach od rozpoczęcia włosy przestały wypadać, ale włosy na skroniach zaczęły mi strasznie wysychać
@Nesther: Ciągle te same pytania... Przecież chyba wszędzie jest napisane, że po stosowaniu minoxidilu przez jakiś czas mogą wypadać włosy, na ich miejscu powinny pojawić się nowe silniejsze. Jak zarzucisz stosowanie to nowe mogą się nie pojawić. Minoxidil wpływa w jakimś stopniu na cały organizm, dlatego często występuje dodatkowe owłosienie w nietypowych miejscach.
#anonimowemirkowyznania Siema, lvl 24, NW2, stosuję minoxidil 5% na zakolicha i brodę. Standardowe 1ml 2x dziennie. Efekty są w--------e w moim przypadku, powrót linii włosów do pewnego momentu, duże zagęszczenie linii, do tego ładny niemal pełny zarost. Generalnie samoocena w------a w górę przepięknie. Niestety od jakichś trzech tygodni mam jakieś skurcze dodatkowe serca. Uczucie takie, jakby serce zwolniło i uderzyło mocniej po chwili, po czym wraca do normy. Nic nie
Używałem do tej pory samego minoxidil'u, efekty się zaczynają pojawiać, więc zamówiłem też dermaroller - 0.5mm, teraz czytam że powinienem po użyciu dermarollera użyć kremu - mam najzwyklejszy Nivea Men Protect&Care, będzie ok? Czy szukać jakiegoś innego - ewentualnie jaki polecacie?
Jakby kogoś interesował minoxidol w tabletkach, bo dzieś tu kiedyś widziałem post, to lekarz dermatolog normalnie mi wypisuje recepte recepturową i w aptece kupują składnik, odważają i zamykają w kapsułkach. W mojej aptece 40zł za 30 tabletek moc podaje z pamięci chyba 1,25mikrograma. Ale pewnie da się taniej moja apteka robila to pierwszy raz w zyciu, jesli jakas robi czesciej to pewnie mają tego proszku więcej nakupione i taniej wyjdzie. Różnicy zadnej
@baain10: To w sumie dobra wiadomość, czyli nie muszę się aż tak skupiać na poprawnym rozprowadzaniu Alocutanu, bo przyznam, że jest to uciążliwe i to w obu formach aplikatora.
Pytam ludzi, którzy to przepracowali. Jak porzuciliście prokrastynację? Składam się z miliona pomysłów, dotyczących mojego rozwoju, moich zainteresowań i gdybym zaczęła realizować chociaż 1/10 tego co siedzi mi w głowie, mam wrażenie, że byłabym szczęśliwym człowiekiem. Ale nie potrafię, wiecznie wpadam w stan, że: "muszę zacząć od nowa", "jak tylko będę miała a zacznę robić b", nie potrafię być konsekwetna, zdyscyplinowana ani cierpliwa. Perfekcjonizm nie pomaga przy popełnianiu błędów i w końcu
@rowerowa_panienka: Przede wszystkim filozofia Kaizen, małe kroki, ale duża regularność. Musisz zmienić tryb myślenia z "podnieta nowym pomysłem i wyobrażaniem sobie sukcesu" na "regularna, wytrwała praca, może przynieść mi korzyści" - bo pierwszy sposób to 99% coachów, gdzie motywacja na zmianę życia trwa max. miesiąc, a drugi to zmiana nawyków, a potem nawet połączeń w mózgu, który pozwala na faktyczne efekty i trwałą przemianę.
2. Czy robiłeś badania? Czy zażywasz regularnego ruchu i świeżego powietrza/natury?
3. Teoretycznie jeśli nie jesteś przywiązany do świata materialnego, być może bliżej będzie Ci do oświecenia. Pytanie czy Ty po prostu nie szukasz zaspokojenia zewnętrznych oczekiwań.
4. Jak jesteś zrezygnowany to uderzaj w psychodeliki i zobaczymy.
Masz 2 drogi do bycia szczęśliwym:
1. Idziesz w medytacje, przestajesz upatrywać szczęścia w zewnętrznym świecie = nie potrzebna Ci różowa do bycia szczęśliwym, ani cokolwiek innego poza tym co masz na co dzień.
2. Wiesz, że różowa nie uczyni Ciebie szczęśliwym, starasz się robić zatem