#anonimowemirkowyznania
Zacznijmy od tego, że jeżeli chcesz się ze mnie śmiać, obarczać, masz do tego prawo, czytając te wypociny. Śmiało nie krępuj się! Jestem raczej #przegryw. Z drugiej strony jest to błaha sprawa dla większości, lecz no nie dla mnie pomimo, że się staram, nie wiem jak to rozwiązać, bo w głębi duszy no po prostu cholera nie wiem.... Znajomi, kumple, rodzina mówią mi, abym nie przesadzał
Zacznijmy od tego, że jeżeli chcesz się ze mnie śmiać, obarczać, masz do tego prawo, czytając te wypociny. Śmiało nie krępuj się! Jestem raczej #przegryw. Z drugiej strony jest to błaha sprawa dla większości, lecz no nie dla mnie pomimo, że się staram, nie wiem jak to rozwiązać, bo w głębi duszy no po prostu cholera nie wiem.... Znajomi, kumple, rodzina mówią mi, abym nie przesadzał






No i nadeszła pora na mnie, aby wyrzucić z siebie co nieco.
Rozstałam się niedawno z chłopakiem. Byliśmy ze sobą pięć lat, był moim trzecim partnerem seksualnym.
Poprzednie związki, tak samo jak i ten, zawaliły się przez sprawy łóżkowe. Niedogadywanie się w tych sprawach tworzyło pretensje, pretensje frustracje, frustracja awantury. Przez ostatnie 1,5 roku kochaliśmy się raz na dwa miesiące. Myślałam, że to przejściowe, że mu przejdzie po jakimś czasie. Pytałam się wiele razy co jest nie tak- słyszałam tylko, że wszystko jest okej, żebym nie wymyślała, on jest po prostu zmęczony. Starałam się ze wszystkich stron- bardzo dbam o siebie, więc nic z rzeczy higienicznych nie mogło być powodem, ubierałam zawsze ładną bieliznę, chodzę na siłownię i jestem szczupła. Próbowałam robić podchody- rozkręcać go tak, aby miał na mnie ochotę, a czasami spontanicznie się do niego dobierałam. Nic nie działało. Niedawno o tym myślałam i dotarło do mnie kiedy to się zaczęło psuć- w momencie jak opowiedziałam mu o swoich fantazjach, o tym co lubię w łóżku- totalne zdominowanie, seks analny, finish na twarz.. no ogólnie to, co powinno raczej faceta kręcić.. I od tamtej pory zaczął się zamykać w sobie. Seks trwał parę minut i w stylu "odbębić i pójść spać". Poprzedni związek tak samo się zakończył- były wyzywał mnie od dziwek, bo normalna dziewczyna tak się w łóżku nie zachowuje.
To coś ze mną jest nie tak? Powinnam mówić o tym co mi się podoba moim przyszłym facetom? Czy może powinnam poczekać, aż oni mi coś zaproponują w łóżku? Jak wy traktujecie dziewczynę, która mówi co ją kręci?