9 listopada zaparkowałem swoje leciwe auto pod pewną apteką, dwa bloki niżej niż zazwyczaj. Przeprowadziłem się dwa miesiące temu w nowe miejsce, sąsiadom się kłaniam, raczej się do mnie już przyzwyczaili.
Auto stało sobie trzy dni - 11 listopada wsiadłem w nie, by jechać kupić coś do picia na stację benzynową i moim oczom ukazało się przerysowanie drzwi kierowcy i pasażera, po całej długości



















https://www.wykop.pl/link/3714371/sasiedzki-stalking-na-podkarpaciu-boje-sie-o-swoje-dzieci-wideo/
Więc inni komentujący niech też się boją, będziemy mieli wesoło w sztumie, chyba rodzina się uaktywniła znowu. Policja zaprosiła mnie na zeznania, na komendę w tej sprawie.
#