Po 1. Tak dobrze się czyta Waszą dyskusję że nie macie pojęcia. Różne podejścia, czuć totalnie różne charaktery i podejście do sprawy. Mam nadzieję że uda się to utrzymać na coś stałego pod różnymi sprawami bo dawno tak miło i z czystą przyjemnością bez wyrzutów nie zmarnowałem czasu :)
Po 2. Sprawa może być prostsza niż nam wszystkim się wydaje - mam swoje przemyślenia które tutaj nie padły. Opisze to
Też jestem mega ciekawy wyglądu tych butów i plecaków i ich zawartości.
Jeśli sprawca zaczął przeszukiwać potencjalnie wiszący na klacie mniejszy plecak Anny, to czemu nie wywalał przeszukanych rzeczy po drodze? Przecież one były zbędnym balastem i utrudniałyby dalsze przeszukiwanie.
Może faktycznie to bez sensu. Sugerowałem się tym zgubionym długopisem. Może gdzieś już ich drogi się przecięły i wertował pamiętnik, szukając jakiejś potencjalnej wzmianki o sobie? No albo tak jak mówisz, poczuł się
@Sylwiusz89 okej - auto akceptuje. W sumie to i maluchem mogli jechać w 6 - inne czasy. Ale ganianie przez kilometr po lesie zapakowanych mlodzików z plecakami? No chłopy musieliby z zamkniętymi oczami lecieć albo na jednej nodze.
Jestem nowy w tej zabawie, ale mam wrażenie, że Bartkiewicz (udalo sie! :D ) w ogóle emocjonalnie podchodzi do wszystkiego, a już w ogóle mam wrażenie w--------o ego w kosmos w komentarzach. Póki
To mógł jechać ratownik medyczny. Oni na miejscu wypadku są zazwyczaj jeszcze przed karetką, bo mają bliżej (przynajmniej tak było w moim przypadku, najszybciej przyjechało 2 ratowników, 2 cywilnymi samochodami, dopiero po ~4 minutach przyjechała straż, policja i karetka na szarym końcu)
Mireczki, mam problem! Kupiłem iLife a4s, pochodził trochę i bipa na czerwono teraz. Podejrzewam że jakis wadliwy egzemplarz, ale zanim założę ticket mam do Was pytanko!.
2 beepy, czyli niby błąd cliff sensora/ bumpera. Wszystko czyste jak łza, rozkręcone i skręcone 100 razy.
Mirki, czy istnieje gdzieś skrypt, który przetłumaczy wybrane trudne słówka z napisów angielskich do filmów/seriali? Wiem, że było, ale nie chadzia już chyba.
Dla ciekawych wrzucę tłumaczenie tekstu który śpiewają:
To jest magiczne zioło, daj mi troszkę spróbować, by marzyć o moim PAO, i krzyczeć aż do Boga: Moja Panatha, kocham cię, jak heroinę, jak twardy n------k, jak h-----z, lsd, przez ciebie PAO cały świat jest na haju, cały świat. Moja Panatha, moja Panatha, kocham cię, kocham cię, gdziekolwiek będziesz grać zawsze pójdę za tobą, idę za tobą, PAO tu, PAO
@olin: też miałem w obojczyku. :D Najśmieszniejsze że bodajże po 3 latach dostałem pismo ze szpitala o 'zwrot' własności. Także znowu na stół, kroili, wyciągnęli co swoje i mogę prawie rękę do góry podnieść :D
@Ilythiiri: a to ja miałem obojczyk skręcany- płytka + chyba 4 śruby (rowki op nich mam do teraz) złamanie w sumie przez głupotę (rower->wypadek->pół-salto->upadek na plecy->korzeń uderza w łopatkę->łopatka uderza w obojczyk->obojczyk się łamie na 3 części(na pół + 1 wolny odłamek który w stronę płuc poszedł i go wyjęli)) Szczęście w nieszczęściu, bo jakby korzeń uderzył w kręgosłup, a nie w łopatkę to prawdopodobnie byłbym kaleką, a tak tylko
JEDEN OBRAZ WART WIĘCEJ NIŻ TYSIĄC SŁÓW... Dlatego właśnie stworzyłem serię Polskie Drogi. Ma ona przede wszystkim charakter edukacyjny. To właśnie dzięki takim nagraniom wszyscy mamy niepowtarzalną okazję uczyć się na błędach innych
@Endrius: niestety za kółkiem istnieje zasada 'ograniczonego zaufania' i niestety młodzi(najczęściej) tego nie rozumieją. 1) Poszkodowany trochę sam sobie winien bo przy takiej pogodzie naprawdę należy trzymać odległość. 2) Może szykował się do manewru wyprzedzania co przy tendencji naszych samochodów >100km zmusza kierowców do 'przyspieszania na zapas' 3) Na moje oko poszkodowany był trochę zamyślony/zajęty czymś, bo na moje oko kontrę mógł chociaż próbować robić. ~piszę to jako młody kierowca
@Endrius: prawda, prawda. W zeszłym tygodniu miałem po prostu PRAWIE analogiczną sytuację. Koleś jak na filmiku wyżej zjechał, auto przede mną zatrąbiło i sekundę później zrobił unik a ja przed sobą miałem auto na czołowe. Był unik, ściągnęło pobocze i obróciło (prędkość kolo 80km/h bo pogoda z d--y i droga z szerokim poboczem) Skończyło się tylko na potłuczonych lusterkach (moje i czołówki), okazało się, że kierowcy baba nadawała głupoty machając
@freel4ncer: powiedzmy 100 km ? Nawet głupie 50 km to jest już sporo,a uwierz mi, żeby umówić się na spotkanie ze starymi kumplami na głupie p--o to nawet dalej trzeba jechać.
A co do taxówek uberów i innych cudów jest ta sama zasada. Jak ktoś jest agresywny i może zagrażać kierowcy to nie jedzie.
Idąc Twoim tropem rozumowania, że po 2-3 piwach ktoś śmierdzi, można zrozumieć ze ktoś harujący 10
źródło: image
Pobierz