I moja obserwacja była taka, że (statystyka, zawsze zdażały się odstępstwa od reguły):
1) studentki bardzo dobrze opanowywały wiedzę pamięciową, definicje itd. - przychodziło im to znacznie łatwiej. Co tez skutkowało lepszymi wynikami na kolokwiach sprawdzających suchą wiedzę
2) studenci natomiast znacznie lepiej radzili sobie z zadaniami wymagającymi skorzajerzenia ze sobą zasad działania różnych zjawisk procesów itd. Czesto było tak, że w takich




Niby temat już za nami, ale dalej żywy. Wniosek taki - dobrze żyć z sąsiadami. Jak Państwo nie działa lub z pomocą nie nadąża, trzeba sobie wzajemnie pomagać.