Ale ta amerykańska kultura jest tak dziwnie celebrycka i korporacyjna.
Te przerwy hydration na reklamy. Koncert w połowie meczu xD
Pokazywanie losowych celebrytów. Co mnie to obchodzi, że na trybunach siedzi ktoś znany jeśli to nie chociaż jakaś była gwiazda piłki typu Ronaldo.
Mecz nie może być po prostu meczem. Powinien jeszcze bezos wejść na scenę i ogłosić zyski na giełdzie.
Te przerwy hydration na reklamy. Koncert w połowie meczu xD
Pokazywanie losowych celebrytów. Co mnie to obchodzi, że na trybunach siedzi ktoś znany jeśli to nie chociaż jakaś była gwiazda piłki typu Ronaldo.
Mecz nie może być po prostu meczem. Powinien jeszcze bezos wejść na scenę i ogłosić zyski na giełdzie.










Zawsze mieszkałem z kimś. Rodzina, koledzy itd.
Teraz trochę samemu i dochodzę do wniosku, że ważnym powodem dla którego ludzie szukają sobie partnera jest to, żeby domyślnie był ktoś w domu. xD
Jak z kimś się mieszka z kimś znajomym to możesz podzielić się losową pierdoła z dnia, rzucić komentarz itd. Samo pisanie czy dzwonienie do znajomych nie jest tym samym.
Jak