Niesamowite jaką loterią są dzieci. Córka sąsiadów ma 5-6 lat a jest bardzo samodzielna, inteligentna i odważna. Tymczasem jej kuzyn rówieśnik ma autyzm, boi się wszystkiego, wszystko za niego matka robi. Wyobrażacie sobie przekazać w końcu te swoje geny a potem jedyne co to jesteście rozczarowani? Chyba że tacy rodzice cope’ują że no ważne że przekazali swoje geny pora na cs
Pewnie moi też rozczarowani synem przegrywem ale co ja no to
Tak sobie czyta człowiek te informacje ze świata, tu wojna, tam mordy, kataklizmy, choroby, oszustwa i tak dalej. W 1 sekundzie na tym świecie dzieje się tyle cierpienia, że umysł człowieka niebyłby w stanie tego znieść, w 1 sekundzie. A doba ma 24 godziny. To jest to miejsce, w którym przyszło nam istnieć, a i tak nie mamy relatywnie źle, należąc do świata zachodniego, mniejwięcej 2 mlld ludzi żyje jak my, reszta
@kamsher: Jak dla mnie zracjonalizowałeś sobie swój strach. To nie jest akt wyrozumiałości tylko oznaka słabości - zwyczajnie się boisz. Może tego nie wiesz ale każdy się stresuje na początku opanowywania jakiejkolwiek umiejętności.
Społeczeństwo mnie wykluczyło a ja NIE zamierzam pchać się tam gdzie mnie nie chcą. Chce też zamknąć rozdział nienawiści do kobiet i śledzenia blackpillu ( z którym się zgadzam w 100%). Chce spokoju i znaleźć sposób na resztę życia
Mleczna pianka o waniliowym smaku, polana mleczną czekoladą, dziś jest jednym z najpopularniejszych Polskich przysmaków. Słodkie „Ptasie Mleczko”, bo o nim mowa, zna najprawdopodobniej każdy Polak. Mało kto wie, że pomysł na ten smakołyk narodził się w jednej z willi w Otwocku, w której żyła rodzina Wedlów. Ten piękny drewniany budynek był kiedyś prawdziwą perłą architektury, znajduje się przy ul. Hugona Kołłątaja 92 w Otwocku, niedaleko Warszawy. Został wzniesiony około 1890 roku, a
Normictwo i oskariat lata na Madery, Wyspy Kanaryjskie, bali itd żeby chlać i imprezować. A ja bym chciał tam pooglądać lokalną florę i faunę, zabytki.
Czym tu się zająć przez resztę życia jak odpadają mi takie opcje jak założenie rodziny, posiadanie dziewczyny albo przyjaciół? Mam jakieś chęci do odkrywania świata ale trochę brak odwagi i pieniędzy.
@kamsher u mnie jedyny cel to tyle hajsu zrobić żeby z dywidend żyć i nie musieć pracować, ale to odległy i marny cel, jeśli kiedyś go osiągnę to będę już stary i schorowany ehhhh
Hej mam pytanie. Bo jak się jest zapisanym w urzędzie pracy to każą ci chodzić na rozmowy. I jakbym tak na nie chodził ale udawał jakiegoś głąba i bym nie dostawał tych prac to dalej byłbym w rejestrze bezrobotnych i bym miał ubezpieczenie zdrowotne, tak?
@kamsher jeden ziomek jakiś chwalił się, że nie chodzi na rozmowy tylko wypisuje się przed wizytą, a potem niby znowu się zapisuje;p Jeżeli nie będą Cię przyjmowali do roboty to tak, będziesz dalej bezrobotnym!
W styczniu zaczynam dwuletnie przygotowania do operacji dwuszczękowej. Na początek muszę zrobić odciski szczęki, zdjęcia rentgenowskie itd. Potem wyrwanie wszystkich ósemek. Następnie jakieś coś żeby rozszerzyć podniebienie. I cyk aparat na dwa lata. Miał ktoś takie coś robione?
@kamsher: ja miałem, chyba dokładnie to samo - przed operacją miałem dwie kortykotomie, nie wiem czy to miałeś na myśli przez podniebienie; jak masz jakieś pytania to wal na pw
Co tu się na mikro od rana odwala to ja nie ogarniam.
Cały wykop zayebany postami o jakiejś Izie z piramidy finansowej. Niby śmieszki heheszki ale tak naprawdę tłum wykopków śledzi jakąś typiarę na Insta (tym samym potężnie nabijając jej zasięgi) i komentują każdy wpis i rolkę.
A tu zjadłą nuggetsa! A tu się coli napiła! A tu ma zwykły chleb! A tu smutną minę! A tu szarym papierem podtarła!
Odpycha mnie w społeczeństwie jakaś dziwna narzucona presja (na facetach zwłaszcza) że musisz mieć mieszkanie, musisz mieć samochód, musisz być imprezowy i ekstrawertyczny, musisz jechać na takie wczasy żeby każdy ci zazdrościł itd. Bo inaczej bez tych rzeczy jesteś nieudacznikiem.
Nie ma co temu ulegać. Nie ma co imponować takim ludziom tylko żyć po swojemu. Bo potem jest jak jest i 15 samobojstw dziennie (z czego 12 faceci)
Wyobrażacie sobie przekazać w końcu te swoje geny a potem jedyne co to jesteście rozczarowani? Chyba że tacy rodzice cope’ują że no ważne że przekazali swoje geny pora na cs
Pewnie moi też rozczarowani synem przegrywem ale co ja no to