Kto jeszcze tak ma? Przeraża mnie, że za parę lat będę pisał: nie mam bliskich przyjaciół, nie mam dzieci, rodziny, jak umrę to nikt nie zauważy. Teraz mam tylko dobrych znajomych, żadnego bliskiego przyjaciela, przez lata się wykruszyło. Mieszkanie jak zniedołężnieję pewnie oddam dla domu spokojnej starości, żeby spłacić rachunki (emerytury nie będę miał polskiej, ale wątpię że pokryje koszty pobytu w takim ośrodku). Wyjazd za granicę był błądem. S----------m życie, nie
@N4lesnik: raczej nic się nie zmieni jak masz poniżej tych 180cm i morde przeciętna lub gorzej. Nie twoja wina że ci nie wyszło, słabe karty wylosowaliśmy.
Czemu wśród młodych bab jest ( albo była bo nwm) moda na cięcie się? Przecież taka nie ma żadnych problemów, nie to co facet który jest brzydki/niski/cichy
@kamsher: Była moda, dalej jest. Chociaż nie wiem czy 'moda' to dobre słowo. Na escort jak się umawiasz to sporo dziewczyn tam pracujących ma uda i przedramiona z jednym, albo kilkoma sznytami. Nigdy nie pytam o co chodzi, bo się jeszcze dowiem. Przychodzę do nich w innym celu.
3 lata temu na festynie zostałem napadnięty i torurowany za to że jestem niskim incelem. Jakichś dwóch wysokich fagasow mnie przytrzymało a Julki zacząły pytać czy ruchałem, mówię że tak, a one przywaliły mi kamieniem w zęby (łamiąc wszystkie przednie) i powiedziały że z taką mordą i wzrostem napewno jestem prawiczkiem bo żadna by nie chciała. Potem kazały mi całować buty i jeszcze mnie skopały po głowie. Oczyścić wszystko nagrane na tik
Pamiętam jak raz Polka w pociągu do mnie zagadała czemu patrze taki zafascynowany przez okno. Pogadaliśmy sobie ale musiałem wysiadać bo spytała na 5 minut przed moją stacją. Potem jak wysiadłem to patrzę na nią a jakiś chłop przychodzi i się z nią przytula. I tak to jest z babami no ale przynajmniej 1 raz jakaś zagadała. A tędy wyjątkowo incelski ryj miałem i austystyczne zachowania
@kamsher: może chciała sobie pogadać, ale wiem, że dla Was jakakolwiek interakcja z kobietą oznacza, że chce Wam wskoczyć na kindybała i wziąć ślub XDDD
Czy miał ktoś tu robioną operację wydłużania nóg? Ile realnie dodało to cm? Ile kosztowało? Gdzie było robione? Czy mocno bolało? Czy można normalnie skakać i biegać, dźwignąć ciężkie rzeczy?
Chodzeniem na prostytutki rekompensuje sobie brak pożądania ze strony kobiet i nieudane życie seksualne. Robię to od 18 r.ż od razu po maturze. Rówieśnicy mieli już dziewczyny i duże przebiegi a ja nic. Taki k---a karty mi się wylosowały na loteri genetycznej…
@thorgoth: wiesz ile niechcianych i porzuconych dzieci w przyszłości zrobiło coś wielkiego? Coś odkryło, uratowało komuś życie, albo po prostu było dobrym człowiekiem. To, że Julka puszcza się po kątach z brudasami nie uprawnia nas do tego żeby się bawić w Boga i zabijać nienarodzone dzieci, a jeśli te durne Julki chcą zabijać, to niech, to robią z własnej kieszeni, a nie naszych podatków
-174cm wzrostu -prącie 13-15 cm - lipomastia (duże c--e) - bycie ogólnie ulanym - negative centhal tilt -blizny po trądziku na mordzie plus powiększone pory
@kamsher: Q--a debilu, az się zarejestrowałam żeby ci odpowiedzieć. Weź się w garść, 174 cm to nie jest niski facet. Średniak po prostu. A o tym że ci śmierdzi z ust czy nóg to powinieneś się wstydzić pisać - dlaczego nie ruszysz d--y do lekarza. Jakbys raka dostal to tez bys czekal az urosnie i cie zadusi? Ja jebe, gdzie was sieją…
Miłość to jest taka sama dla wszystkich czyli np jak ktoś wierzy w Boga to bóg jest miłością bo kocha wszystko tak samo. Tak samo jak woda dla każdego jest tak samo mokra a ogień poparzy każdego tak samo. Albo proces starzenia i smierc to też jest miłość bo każda istota tego doświadczy. A to co ludzie nazywają miłością to nią nie jest. Jest dyskryminacją.
Jestem najniższy w każdym towarzystwie. Nikt mnie nie bierze na poważnie, traktują mnie z pogardą, szczególnie kobiety. Wyśmiewają. Pożądają i chodzą tylko z wysokimi typami pustaki. Nienawidzę kobiet. W karmę nie wierzę ale mam nadzieję że niektóre spotkają jakieś losowe tragedie.
Przeraża mnie, że za parę lat będę pisał: nie mam bliskich przyjaciół, nie mam dzieci, rodziny, jak umrę to nikt nie zauważy.
Teraz mam tylko dobrych znajomych, żadnego bliskiego przyjaciela, przez lata się wykruszyło. Mieszkanie jak zniedołężnieję pewnie oddam dla domu spokojnej starości, żeby spłacić rachunki (emerytury nie będę miał polskiej, ale wątpię że pokryje koszty pobytu w takim ośrodku). Wyjazd za granicę był błądem. S----------m życie, nie