Siedze sobie teraz w pociagu iC Poznań-Warszawa, przedzial obok kibla, przy przejsciu. Przechodzi jakis chlopaczek, na oko 7-8 lat. Katem oka widze ze idzie do wc. Zaraz sie pojawia i znowu znika. I znowu pojawia i rozglada, jakby nie wiedzial co zrobic. Zainteresowalo mnie to, jakos poczulem ze cos jest nie tak. Wychodze, otwieram drzwi do przejscia a tu #!$%@? wiatr i przy tych 120km/h drzwi pociagu przy kiblu otwarte na oscierz.

lutecki







