Nigdy nie rozumiałem agresji w stosunku do kontrolerów biletów. Do dzisiaj, bo o ile dalej jej nie popieram to rozumiem skąd te emocje. Generalnie jestem czlowiek prawo, zawsze kupuję bilety. W skali życia wydalem na nie już pewnie setki jak nie tysiące złotych nie jeżdżąc jakoś często bo komunikacji używam tylko kiedy naprawdę muszę.
Dzisiaj wracam sobie spokojnie z pracy, bilet kupiony jestem na dosłownie przystanku na którym wysiadam:
cyk- kontrola biletów.
Dzisiaj wracam sobie spokojnie z pracy, bilet kupiony jestem na dosłownie przystanku na którym wysiadam:
cyk- kontrola biletów.




















Pijecie na:
-"xyz połowę słabsze niż obiecywano"
-Sprzet zabija testerów
-absurdalne wymagania dowództwa
-Rzad nie może się zdecydować/zmienia zdanie
Komentarz usunięty przez autora