Kupiłem książkę na prezent. Zakupu dokonałem w księgarni fizycznej, bo akurat pilnie potrzebowałem pomysłu na prezent, a książka była na wystawie i idealnie mi pasowała. Wyszedłem z poczuciem, że może i drogo, ale przynajmniej wsparłem lokalnego przedsiębiorcę, więc te parę złotych więcej nie zrobi wielkiej różnicy. Ku mojemu zdziwieniu ta sama książka w księgarniach online kosztuje dokładnie o połowę mniej... I jak tutaj "ratować" tradycyjne księgarnie, jeśli różnice cenowe są aż tak

ivbefre









