W związku z tym, że od dłuższego czasu bolał mnie lewy staw krzyżowo-biodrowy poszłam do fizjo. Miałam dziś dry needling (zabieg suchego igłowania), polegający na nakłuwaniu punktów spustowych w stawie za pomocą igieł akupunkturowych w celu zniwelowania napiecia. Sam zabieg mało komfortowy, wbijanie igły nie boli, boli, gdy już dociera do punktu spustowego. Wtedy ból promieniuje mocno w różnych kierunkach (u mnie do pośladka i całej nogi). Na razie mnie ciągle trochę

pheroni
via Android











