Misio przypomniał sobie o panu Mirosławie i jego żonie z Gietrzwałdu (którzy mieli misiowych czepiań się i przypieprzań tak dość, że poinformowali go smsem o rezygnacji ze współpracy i wymówili ćcigodnym miejscówkę) i wrzucił wspomnienie o nich jako intencje modlitewną. W typowym dla Misia stylu; zwykli ludzie nazywają to szkalowaniem: - tym razem posłużył się ich imionami i nazwiskiem - obsobaczył ich któryś raz już za ten czyn - "są to dezerterzy (Bożej <=> Misiowej Sprawy),
@duzeelobenc: to są antybohaterowie, ale mimo wszystko w istotnym stopniu nieporadni życiowo. I to, że sami nie są ucieleśnieniem cnót nie znaczy, że nie wypada potępić procederu ich cynicznego wykorzystywania, który to raczej pogłębia niż minimalizuje ich problemy i przywary.
Podobnie Major ćpający w lesie i zaśmiecający otoczenie jest godny potępienia, szkodzi sobie sam na własne życzenie - ewidentnie jest antybohaterem. Ale przyklaskiwanie znęcaniu się nad nim w tym stanie
@mateosz_inbecki: nie żebym bronił uszata, ale w wielu przypadkach trzeba mieć grupę krwi udokumentowaną badaniem z papierem z laboratorium (białkiem ;D)
@szczebrzeszyn09: " Są to zupy wegańskie i wegetariańskie, lekkie, by nie były obciążeniem dla tych wygłodniałych ludzi" mam nadzieję, że część przechwycą sobie żołnierze, doprawią kiełbasą i zjedzą ze smakiem xD
Można wstawiać po 2-3 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ksiazki #czytajzwykopem #lubimyczytac #biblioteka
źródło: comment_1673163964jwVyDqzcDXYR2OLTYeZlq6.jpg
Pobierzźródło: comment_1673165246juTM1T9FGNPDn0qRbvwsFN.jpg
Pobierzźródło: comment_1673166941LKEqr2VNbrldyaTiBk0TRB.jpg
Pobierz