Kiedyś w 1 klasie podstawówki pani zadała zadanie, by narysować coś. Następnie po kolei pytała się każdego, co kto narysuje, aż w końcu przyszła kolej na mnie. Ja zdecydowany powiedziałem, że narysuję matamate. Nauczycielka zdziwiona, o co mi chodzi, co to jest, więc musiałem jej wytłumaczyć, że to jest żółw z Ameryki Południowej. Btw. czasem tego żółwia można kupić na giełdzie :)
Czy u was w branży jest coś takiego, że policja zna dilerów w rejonie, tylko ich nie łapie, bo albo się dogadali, albo nie wychylają się za bardzo, albo im się nie opłaca?