Mam chorą córkę. Wczoraj spędziliśmy fajny,po komunijny dzień w Niepokalanowie. Pomodliłem się i chłopu jakoś ciężar z serca trochę spadł.. nie taguje bo i tak mirki wyśmiejo. Pozdrawiam:)
Witam obserwujących. Różowa aktualnie jest w częściowej sedacji (prawdopodobnie wróci do pełnej) bez kontaktu, rusza oczami otwiera zamyka dostaje ataki że spina mięśnie, lekarz neurolog napisał w skrócie, poprawa neurologiczna bez możliwości stwierdzenia w którą stronę to wszystko pójdzie, ja już dziś chyba wiarę straciłem. Póki co podali jakieś inne leki i dalej kazali czekać, stwierdzili że tam jeszcze poleży, następne info jak będzie jakaś zmiana. Jutro chyba zrobię sobie detoks głowy
Byłem jak co dzień u mojej Różowej. Rozmawiałem z lekarzem – na posterunku był lekarz dyżurujący, a nie prowadzący, więc te informacje biorę bardzo na chłodno. Lekarz poinformował mnie, że dziś chcieli trochę zejść z leków i częściowo ją wybudzili. Podczas tego wybudzenia podobno zgięła nogi w kolanach oraz złapała kontakt wzrokowy. Następnie ponownie wprowadzili ją w całkowitą śpiączkę farmakologiczną.
Zaoferowała pomoc w pilnowaniu go, żebym w tym czasie mógł podskoczyć do szpitala. Mam trochę mieszane uczucia – kobiety nie znam i trochę się boję oddać dziecko obcej osobie, ale chyba skorzystam z propozycji, bo zaoszczędzę sporo czasu na dojazdach.
Zdecydowanie dobra opcja i miły gest z jej strony. Korzystaj, bo trochę złapiesz oddechu a Młody będzie miał kumpla do zabawy.
Z sukcesów życiowych godnych wpisu do CV to mogę się pochwalić, że przeszedłem Contrę na takim dokładnie sprzęcie i obejrzałem napisy końcowe. Helikopter zabrał mnie z wyspy.
Tak gadacie na górali, że gwara, że muzyki góralskiej słuchać się nie da. A tak naprawdę jesteśmy kwintesencją polskiego chrześcijaństwa, szczerze wierzymy, regularnie chodzimy na msze święte, żyjemy dobrze z księdzem proboszczem, mamy w domu religijne obrazy i inne symbole wiary, wszyscy we wsi przyjmują księdza, nie ma że ktoś jest niewierzący czy innego wyznania. Szanujemy się.
@_Beskid_: Czyli Górale są najbardziej podatni na prowadzenie za mordę przez facetów w kieckach. Z Polakami od wieków można robić co się chce, bo Polak potrzebuje "pana", inaczej jest nieszczęśliwy. Mentalność niewolnika.
Hej, do końca tygodnia pracuje w większym januszeksie biurowym. Po oznajmieniu swojej decyzji o zmianie pracy większość się na mnie obraziła i skazała na ostracyzm "społeczny" na ostatnie dni mojej pracy. Mam wrażenie że w takich firmach większość załogi to ofiary syndromu sztokholmskiego. Proponowałem że dokończę swoje sprawy do końca miesiąca, ale szefowa się obraziła i kazała zawijać mandzur wcześniej. Chęć zarabiania więcej niż 4000 netto to jest obraża majestatu dla "królowej"
@usunalemkontozebybyanonimowy: to jakaś nowość? miej to w dupie, im szybciej uciekniesz tym lepiej, często tak bywa że w januszexach nie ma jako takiej hierarchi w zarządzaniu więc jesteś skazany na rozmowę z "szafową czy "szefem", a to rodzi i dyskomfort i nie potrzebne zgrzyty. Czasami tacy myślą że jak się już dorobili itd i płacą cudem te 4k na rękę to już są bogami bo dają wam jeść xd chore.
@usunalemkontozebybyanonimowy dlatego wolę korpo, jesteś nic nieznaczącym trybikiem, którego jak zabraknie to nic się nie stanie. L4 kiedy potrzebujesz, urlopy to samo, a na odejście jeszcze Ci gratulują zasług i życzą szczęścia w przyszłości.
Pozdro
#tatry #gory
źródło: IMG_20260607_084021
PobierzFajnie poszło, teraz chillout. Ludzi prawie wcale, dopiero przy kopie kondrackiej się zaczęło.
źródło: 1000029099
Pobierz