Mam malego, ale bolącego podczas nacisku gangliona w obrębie podstawy paliczka bliższego. W przyszlym tyg konsultacja u ortopedy, który wcześniej kierował mnie na USG. Patrzyłem na kolejki NFZ i najbliższe terminy na oddział ortopedyczny w moim województwie to marzec '26. Chyba, ze położę pewnie coś w okolicy 2k na stół. Wtedy termin za 3 tyg w prywatnej klinice.
Nigdy nie słuchałem zespołu fisz emade, a kojarzyłem ich wyłącznie z jakiegos featu sprzed lat u OSTR. A okazuje się, że fajne nostalgiczno-sentymentalne utwory mają w swoim repertuarze, które można sobie na swój sposób interpretować. Myślę, że na stałe zagości brzmienie tego utworu na moich codziennych playlistach.
Długi weekend ehhh to ja już chyba bym wolał do roboty chodzic, przynajmniej miałbym do kogo gębę otworzyć eh taki patologiczny jestem #przegryw #depresja
Kuźwa coraz mniej starych nicków tu widzę, którzy mnie zawsze plusowali, albo których ja plusowalem. Ehh może chuopy wyszli z przegrywu, wyszli na prostą i tak dalej. Tylko ja nie umiem się ogarnąć i @jezdzilemmercemipalilempopularne, który wciąż czeka na telefon z Holki, ale cały czas próbuje, więc i tak w końcu niego w końcu przyjdzie pora, że przestanie tu zaglądać.
@jezdzilemmercemipalilempopularne: no pamiętam, sam pod którymś twoim postem z wódką pisałem o browarach. Ciekawe, czy to lepiej, że człowiek dorosły ma mniej czasu wolnego
Zawsze lubiłem jazdę samochodem, była dla mnie kojąca i uspokajająca od toksycznej atmosfery w domu. Odkąd zacząłem regularnie stać w korkach przez zmianę miejsca zamieszkania, to krew mnie zalewa. K---a, nie ma chyba drugiego takiego miejsca w otaczającej nas rzeczywistości (poza kolchozami eh) gdzie wylewa się tyle chamstwa i debilizmu. Dziś jadąc na suwak, musiałem trąbić na jakiegoś chama, który najwyraźniej nie znał prawa, bo ja zmieniając pas ruchu musiałem debila obserwować,
Czasami wracam myślami do takiej jednej łąki, która była w takim jakby dołku, trochę ukryta za lasem sosnowo-świerkowym. U dziadków spędzałem z kuzynem całe dnie wakacji. Słońce, zapach trawy, dźwięk świerszczy i spokój, który wtedy wydawał się czymś pospolitym, zwyczajnym. W centrum tej łąki była stara studzienka melioracyjna, w której przepływała krystalicznie czysta woda. Patrzyliśmy w nią z zachwytem, jakby to było jakieś tajemne podziemne źródło. Czasem nawet schodziliśmy tam do środka –
#medycyna #ortopedia