Wpis z mikrobloga

za dzieciaka, kazde ferie spedzałem u dziadków i uwielbiałem, po powrocie z podwórka ogrzewać się przy starym i wysokim (2,50m może 3m) piecu kaflowym. babcia dbała o ognisko domowe, żeby zawsze było ciepło. tamten czas zaliczam do lat szczesliwych w moim życiu
@PawelW124
#przegryw #depresja
grap32 - za dzieciaka, kazde ferie spedzałem u dziadków i uwielbiałem, po powrocie z ...

źródło: image

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grap32: ja pamiętam ostatni raz jak aktywnie spędzałem czas z dziadkiem, ścinaliśmy razem drzewa, to był wrzesień 2002. Pamiętam jak siedział na ściętym konarze i palił papierosa. Miesiąc później zdiagnozowali u niego rak płuc. Miał operacje, jedno płuco wycieli, zmarł 3 miesiące od operacji. Pamiętam jak już leżał w łóżku tylko, ja codziennie go odwiedzałem. Ostatniego dnia wyszedłem za wcześnie, potem mam zadzwoniła, że zmarł jakieś 15 minut po tym
  • Odpowiedz
@grap32: u mnie też był piec kaflowy, lubiłem se siedzieć przy nim i wkładać wykałaczki do paleniska przez wloty powietrza albo patrzeć jak kropelki wody podskakują na rozgrzanej płycie
  • Odpowiedz