Odnośnie #koronawirus to ciotka mojego kolegi jest wysoko postawioną urzędniczką w Ministerstwie Zdrowia i dzisiaj rano była co prawda niezbyt chętna do rozmowy, ale kolega ją przycisnął i telefonicznie potwierdziła, że duża część wykopków, to spierdoksy łykające wszystko co ktoś napisze i że sytuacja ta się w najbliższym czasie na pewno nie zmieni.
@anusiak777: Dużo ludzi łudzi się, że to można zatrzymać na etapie rozprzestrzeniania. A sam widzisz jak było w innych krajach. Wirus robi co chce. Trzeba przygotować się, że każdy z nim może mieć kontakt i nie szarpać się tak. Jedynie co można zrobić to opóźnić rozprzestrzenianie by lekarze dali radę leczyć zakażonych.
@anusiak777: nie wiem, nie znam sie, z logicznego punktu widzenia ukrywanie przypadków ma sens - zapobiega masowej panice, masowym zatrzymaniem produkcji, a Polski jak i większości Europy na to nie stać. Według specjalistów koronawirus dopadnie 60-70% społeczeństwa Europy, więc dobrym rozwiązaniem byłoby spowolnienie epidemii na tyle, by ludzie do szpitali trafiali partiami. Ale to tylko moje spekulacje i domysły.
Niby służby działaj sprawnie i wszystko wykrywaja a z tej ralacji wynika, ze koronawirus stwierdzony dzieki natarczywości odsyłanego z kwitkiem chorego, a kwarantanna zarządzona, bo rodzina chorego sama poinformowała służby sanitarne.
Zwoliński opisał też działania służb medycznych po tym, jak z podejrzeniem koronawirusa zgłosił się do nich jego syn. "Pod pierwszym numerem Pani stwierdziła, że jej placówka nie jest przygotowana na działania związane z chorobami zakaźnymi i ministerstwo nie powinno podawać ich
Moskwa, u szewca. - Przyszedłem odebrać buty z naprawy. - Należy się 20 rubli. - Tak mało? Na rachunku mam napisane 40. - Jeden but zgubiliśmy. #medyksuchar
#koronawirus
źródło: comment_1584103041q0NB6FC7pRBgAOyHNe3W6P.jpg
Pobierz