Dlaczego w kraju przez najbliższy czas nie będzie dobrze, a jesteśmy na prostej ku Turcji, a może i Grecji? Wystarczy przyjrzeć się jakie pomysły mają poszczególne partie na walkę z inflacją, i samemu wyciągnąć wnioski. Dodam tylko, że już zaplanowany deficyt na 2022 rok to 30mld złotych.
PiS - jeszcze więcej socjalu PO - wyemitować 2 letnie obligacje oprocentowane inflacją, 20% podwyżki w budżetówce(jak to pomoże w walce z inflacją, nie wiem, a już naprawdę
@mango2018: Mimo wszystko koszt tych wszystkich rozwiązań się różni. W ostatnich wyborach, wbrew oczekiwaniom wykopu, to lewica miała najmniej obciążający budżet program wyborczy.
@wojtas_mks: Zawszę lubie te cytaty polityczno-ekonomiczne w których cały sens się sprowadza do X dobre, Y złe, bez żadnego błyskotliwego porównania. Jednak klakierzy dalej je powielają i się jarają jakie to są mądre słowa xD
Juleczka powołuje się na "naukę", a nie potrafi nawet powiedzieć ile płci istnieje xD.
Najpierw stwierdziła że twierdzenie iż istnieją tylko dwie płcie, można porównać do twierdzenia że ziemia jest płaska, więc zacząłem drążyć temat. Na koniec zagoniłem ją do kąta i okazało się że nie ma pojęcia ile płci istnieje xD
@wypok312: Spektrum z definicji jest ciągłe, więc w tym znaczeniu pytanie ile jest płci ma taki sens jak pytanie ile jest liczb pomiędzy 0 a 1. Zwyczajowo krańce spektrum płci klasyfikujemy jako kobiety i mężczyzn, bo w populacji ludzi rozkłada się to bimodalnie z najwięszą reprezentacją na krańcach. Nie zmienia to faktu, że na płciowość wpływa bardzo dużo czynników i jest bardzo dużo stanów pomiędzy. Tu masz artykuł z scientific
@wypok312: Jak się zignoruje wszystkie pozostałe zjawiska z wstawionej wcześniej grafiki, to masz rację. Niestety rzeczywistość jest trochę bardziej złożona.
@wypok312: Tak się składa, że ludzie są trochę bardziej złożeni od kolby kukurydzy i przekłada się to na większą różnorodność zjawisk. Środowisko naukowe co raz bardziej się skłania ku temu, żeby nie patrzeć na pojedyńcze kryterimu determinujące płeć, bo okazuje się ze zawsze znajdują się od tego jakieś wyjątki. W efekcie, przy wielokryterialnej ocenie, ląduje się gdzieś na skali pomiędzy dwiema skrajnościami. Jak się wezmię pod uwagę jak złożone są
@wypok312: W tym sensie masz tautologicznie rację - możemy zrobić podział wg produkowanych gamet i on zawsze będzie binarny, z kolei nie zawsze się będzie przekładał na takie same nasilenie cech na wyższych poziomach ekspresji płci. W tym sensie to jest dyskusja ile warst biologicznych determinantów płci chcę się uwzględniać - im więcej tym bardziej oddalamy się od binarnego podziału w kierunku spektrum.
@wypok312: Warto tu dodać, że kiedy dyskutujemy o płci to prawie zawsze mamy na myśli koncept który jest wypadkową wielu czynników i w tym sensie definicja płeć = gamety/chromosomy jest jałowa, bo pomija wszystko co jest ponad tym. Kiedy pytasz "ile jest płci?" to możesz od razu dodać, że dla ciebie płeć to tylko i wyłącznie kariotyp. Więc równie dobrze możesz pytać bezpośrednio o to. W praktyce wiemy, że to
@wypok312: Stwierdzenie, że płeć człowieka jest położona na spektrum od razu zakłada, że ludzka płeć biologiczna jest złożonym i wielokryterialnym konceptem w kórym bierze się pod uwagę wiele czynników. A to o tym są najczęsciej te dyskusje w kontekscie niebinarności, transseksualności i transpłciowości. W tym wypadku definicja płci której używasz na tak elementarnym poziomie jest po prostu nieprzydatna, ale oczywiście prawdziwa. Jeżeli masz tak konkretne zrozumienie płci to po prostu
@wypok312: Nie ma sensu żebyś się dalej produkował, bo ja absolutnie nie neguje tego co piszesz w kwestii rozmnażania. Chodzi mi po prostu o to, że moim zdaniem nieporozumienie wynika tu z przyjętych definicji. Mowa tu o trochę innych zjawiskach i pewnie powinny mieć inne etykietki, ale dyskurs jest jaki jest. To co mnie interesuje to czy jeżeli "płeć2" (możesz sobie wybrać swoją etykietę) rozumiemy jako zestaw cech biologicznych, takich
@wypok312: Nie wiem po co chcesz opisywać genezę płci, bo to nie jest sedno dyskusji. Chyba nie jest to takie trudne do zrozumienia, że dla genetyka jedna definicja płci będzie bardziej przydatna w pracy, a dla psychatry trochę inna. Naukowcy mają oczwiście bardziej precyzyjny język do określania konkretnych zjawisk i w potocznych dyskusjach na portalu wykop.pl może to wprowadzać zamieszanie. Problem jest w tym, że trzymając się kurczowo definicji z
@wypok312: Jak już pisałem - dla genetyka dana dana definicja może "fachowo i trafnie opisuje obserwowalną rzeczywistość" z kolei dla psychiatry może być prawie bezużyteczna kiedy bada zaburzenia identyfikacji płciowej. Nie jest tak, że któryś z nich się myli, a po prostu patrzą na dane zjawiska w innym kontekscie. Więc nie musisz dowodzić, że A to A, bo o to nikt się nie spiera. Jak pokażesz, że twoja definicja płci
@wypok312: Spektrum jakich cech? Cech płciowych? Czyli wtedy się zgodzisz, że jak włączymy te cechy do definicji płci to staje się ona spektralna? Bo aktualnie to się głównie spierasz o to, że twoja definicja jest uniwersalnie lepsza. A moim zdaniem to zależy od kontekstu - dla pewnych zastosowań jest lepsza, do innych gorsza.
@wypok312: Przecież pisałem, że w róznych kontekstach przydatność może być różna. Jak jesteś genetykiem i skupiasz się na wspólnych zjawiskach pomiędzy gatunkami to twoja definicja jest bardzo dobra. Z kolei lekarz psychiatra nie czesto w swojej praktyce lekarskiej staje przed problemem identyfikacji płciowej melonów - ludzi już za to tak. Jakie jest w ogóle twoje postrzeganie pojęc naukowych - w ogóle dopuszczasz możliwośc, że są konstruowane z utylitarnych potrzeb dziedziny
@wypok312: Nigdy nie broniłem stanowiska, że moja definicja jest aplikowalna do każdego żywego stworzenia w każdym miejscu i czasie. Jest zawężona do ludzkiej płcowości w obecnych realiach. Wiadomo, że nie będzie tak dobrze generalizowalna jak twoja, ale w o wiele bardziej zniuansowany sposób opisuje rzeczywistość teraźniejszej ludzkiej płciowości, a to o niej przede wszystkim dyskutujemy (nie pamiętam dyskusji o płciowości melonów na wykopie).
@wypok312: To już się transformuje w jakiegoś chochoła. Możemy gdybać o jakiś wymyślonych zjawiskach, albo trzymać się tego co faktycznie zachodzi. Czy to się komuś podoba czy nie transpłciowość jest faktycznym zjawiskiem które ma zarówno kulturowe jak i biologiczne podstawy i występuje też w obych kulturach - u Indian, w Tajlandi, Indiach i u Samoanczyków. Dopiero od niedawna płeć jest definiowana przez precyzyjne biologiczne terminy które i tak nie stanowią
@wypok312: W koło to samo - wg twoich kryteriów płeć jest tautologicznie binarna i nikt z tym nie dyskutuje. Twoje kryteria działają kiedy chcemy znaleźć najmniejszy wspólny mianownik między gatunkami i poszukujemy tej metafizycznej koncepcji płci jako binarnego podziału prawie wszystkich żywych istot. Z kolei jak patrzymy na płciowość człowieka i uwzględniamy więcej kryteriów, co motywowane jest tym, żeby lepiej opisywać ludzkie realia, to opis staje się mniej uniwersalny i
@wypok312: Niestety nie mam nic nowego do napisania w tej kwestii, co już nie padło. Moze i nie doszliśmy do porozumienia, ale dzięki za kulturalną dyskusję, na pewno wyniosłem z niej coś wartościowego.
Niestety to skrajny przypadek szukania atencji u konserwatystyów w byciu "osobą LGBT która nie popiera tego całego LGBT" - jednocześnie pozwala siebie atakować i dehumanizować przez nich że aż żal patrzeć https://youtu.be/n9zICf5UH-E?t=307
Kiedy kuce dokładnie tak reagują- wielką paniką i oburzeniem kiedy przedstawi im się prosty fakt że logika i matematyka nie są jakimiś obiektywnymi elementami rzeczywistości jak drzewa i kamienie, ale wytworami czysto ludzkimi. Nikt nie znalazł matematyki w jakiejś jaskini jak nowy gatunek nietoperza, ona została wymyślona. A dlaczego więc odpowiada temu co obserwujemy w rzeczywistości? No bo ludzie wymyślali ją tak aby im była przydatna.
@wypok312: To nie jest "czepiasz się o obiektywne znaczenie subiektywnych terminów". Raczej chodzi o to, że wiele osób nie jest wstanie znieść faktu, że właściwie mało co jest prawdziwie "obiektywne" i istniejące poza społecznym rozumieniem danego terminu. I oburzają się jak tylko się im coś takiego powie.
@wypok312: Nie wszystkie pojęcia muszą być obiektywne (właściwie mało które są) żeby można było z nich korzystać i były przydatne. Nie ma obiektywnego kryterium "bycia fajnym" a dalej z tego korzystamy. Poza tym, nie widzę w tej wypowiedzi deklaracji, że coś konkretnie ma obiektywne znaczenie.
To czy dane sformułowanie jest poprawne to właściwie zależy od przyjętego stanowiska ontologicznego i epistemologicznego. Używając słowa "odkryć" sugeruje się, że te prawa istneją jako niezależne od nas byty. Rozwój nauki wskazuje jednak, że powinniśmy traktować prawa nauki jako nasze twory, ponieważ z czasem są uaktualniane i rozszerzane. W tym sensie - czy mechanika newtonowska istneje jako niezależny byt skoro jest tylko przybliżeniem mechaniki kwantowej i relatywistycznej? Raczej bym ją widział jako
@plusujemny: Tylko, że modele nigdy nie opisują rzeczywistości ze 100% dokładnością i nie zawsze generalizują się na wszystkie zjawiska. Nie mam pojęcia jak można by było postawić obiektywną granicę dla błędów, między faktycznym "odkryciem" prawa fizycznego a jego "stworzeniem".
@wypok312: Zapis zjawiska to obserwacja, nie model. Model to abstrakcyjny opis badanego zjawiska. Sam pomiar napięcia na rezystorze, nie jest jeszcze modelem w formie prawa Ohma.
@wypok312: Jednak dalej formułowane przez nas prawa to nie są 1:1 te wyobrażone "właściwe" prawa wszechświata. W tym sensie, w procesie naukowym cały czas konstruujemy nowe teorie które w lepszy sposób opisują rzeczywistość. Jak już pisałem wcześniej, nie widzę możliwości sformułowania kryterium które by jasno nam wskazało, że osiągnelismy wystarczającą zgodność, która pozwala stwierdzić, że znamy już ostateczne i niezmienialne prawa fizyki.
Daily reminder, że gdyby nie aktywność i wsparcie Konfederacji to mielibyśmy dziesiątki tysięcy upadłych firm więcej a także do dzisiaj nie moglibyśmy bez szczepienia iść do restauracji, fryzjera, kina, lekarza czy na lody z dziećmi. Nadal nie moglibyśmy też opuścić kraju, bo sprawdzano by szczepienia na lotniskach i dworcach.
Bo to nie tylko tysiące osób na ulicach, ale protesty pod Sejmem, protesty w całym kraju pod biurami posłów PiS, listy otwarte, listy do
@heavenshill: Przecież tego nie neguje i sam to przytoczyłem. Przyznam, że powinienem raczej napisać, że "część z nich była czarna". Oczywiście problemem jest to co kiedyś oznaczało czarny a jak to odbieramy dziś itd. Tak czy inaczej nie uważam, że obecność czarnych w obsadzie to jakieś "wpychanie ich na siłę", które powoduje takie oburzenie.
Jaki tu ściek zaczyna sie robić... ლ(ಠ_ಠლ) A może by tak zamiast twoich jedynie słusznych poglądów , porozmawiać co zrobić, żeby powstrzymać inflację, wzmocnić gospodarkę i w co się uzbroić , bo wygląda na to, że mamy obok państwo , które chce nas zniszczyć hmm #takasytuacja #oswiadczenie #polska #polityka
"Polityka to nie poglądy ..." - więc co w takim razie? Coś przegapiłem, czy jakimś cudem dotarliśmy do etapu gdzie decyzje ekonomiczne/dyplomatyczne/społeczne/militarne mają w 100% obiektywne kryteria i nie są powiązane z relacjami władzy?
Prawie 1/3 badanych wskazuje administrację jako najbardziej kosztowną, podczas gdy znajduje się na 7 miejscu wśród badanych obszarów wydatków. Dane z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Ktoś się w ogóle pofatygował żeby sprawdzić o czym jest artykuł? Bo okazuje się, że to po prostu recenzja kilku książek i nic szczególnie kontrowersyjnego tam nie pada. Tytuł clickbaitowy, ale chyba elita internetu nie powinna się łapać na takie rzeczy.
Wystarczy przyjrzeć się jakie pomysły mają poszczególne partie na walkę z inflacją, i samemu wyciągnąć wnioski.
Dodam tylko, że już zaplanowany deficyt na 2022 rok to 30mld złotych.
PiS - jeszcze więcej socjalu
PO - wyemitować 2 letnie obligacje oprocentowane inflacją, 20% podwyżki w budżetówce(jak to pomoże w walce z inflacją, nie wiem, a już naprawdę
źródło: comment_1655537612kOorqi7TazQ7vUVqsqz1PK.jpg
Pobierz