fredmanx via Android
fredmanx via Android
@Melegan:
@Sihill_pl:
@Andrzejsynbogdana: myszy się zakradly i wczoraj w nocy opierdzielily mi resztke cipsow w torbie rozszarpujac całe opakowanie. Teraz nie pójdzie im tak latwo
@Sihill_pl:
@Andrzejsynbogdana: myszy się zakradly i wczoraj w nocy opierdzielily mi resztke cipsow w torbie rozszarpujac całe opakowanie. Teraz nie pójdzie im tak latwo





Z racji tego, że mieszkam za granicą już jakiś czas, jak również z uwagi na fakt, że swój szok kulturowy odchorowałem bardzo ciężko postanowiłem podzielić się swoimi odczuciami na ten temat. Kto wie, może akurat ktoś się teraz zmaga z tym problemem i uzna to co napisze za pomocne.
Okej, no więc tak. Przed moim wyjazdem jedyne co wiedziałem o szoku kulturowym to
Sporo rzeczy sie u mnie poprawilo po przylocie, sporo pogorszylo.
W Polsce jeszcze zostal mi nawyk po studiach (Polibuda Warszawska), ze potrafilem sie napic dosc mocno i w srodku tygodnia, co bylo glownie powodowane namowami znajomych (imprezy studenckie na ktore zawsze chetnie wracam tez przewaznie w tygodniu) - teraz nawet piwka nie wypije; to plus.
Za to w weekend reset i najgorsze