Mircy z #linux jestem przerażony! Muszę na kilka dni przesiąść się na pc z linuxem i potrzebuję mieć możliwość edytowania plików PSD. Podobno #gimp to potrafi ale nie ogarnia efektów warstw itp. No a bez tego jak bez nóg, rąk i fiuta. Macie jakieś pomysły? Coś co mnie uratuje?
@newerty: nie wiem na ile cię to satysfaksjonuje, ale w ostateczności zawsze możesz odpalić Windowsa na maszynie wirtualnej. Ja tak robie w beznadziejnych przypadkach, tzn. kiedy wszelkie inne sposoby zawodzą. I właśnie Photoshop był jednym z tych przypadków.
@wytrzzeszcz: to, że na Windowsa domyślnym i często jedynym interfejsem aplikacji jest interfejs graficzny. Ewentualnie (rzadko) ktoś dorobi tego jakiś interfejs konsolowy.
Na linuksie jest odwrotnie - podstawową metodą komunikacji z systemem i aplikacjami jest konsola tekstowa. Interfejsy graficzne to tylko "nakładki graficzne" na te aplikacje.
Ergo: na linuxie poprzez interfejs tekstowy możesz zrobić wszystko. Nie wszystko, ale większość, zrobisz także poprzez interfejs graficzny. Na Windowsie możesz zrobić wszystko poprzez
Od pewnego czasu o Robercie Biedroniu pisze się najczęściej w kontekście tego, co udało mu się zrobić w Słupsku. Że jeździ do pracy rowerem, że udało mu się zdobyć pieniądze od rządu dla miasta itd. Ale nie tym razem. Jego pomysł, aby wprowadzić parytet w nazwach ulic został odrzucony.
@GilbertEatingGrape: Niewiarogydny wręcz błąd logczny w artykule. Autor ot tak sobie odwraca implikację. To, że osoby o wysokim poziomie agresji są zwykle homofobiczne, nie oznacza, że osoby homofobiczne zwykle mają wysoki poziom agresji. Tytuł "O czym świadczy homofobia" dokładnie tę drugą implikację nam sugeruje.
Chyba nie takimi artykułami chcemy ratować poziom wypoku?
Informacyjnie: będziemy zgłaszać do @Moderacja wszystkich Mirków, którzy notorycznie zakopują znaleziska za "SPAM". Codziennie chcemy dostarczać tu ciekawostek od naszych reporterów. Nie dodajemy niechcianych treści komercyjnych, a efekt pracy dziennikarzy oraz zespołu.
@sermaciej: zależy do której rzeczy. Roboczo przyjmijmy, że przeprowadzam badanie spójności poglądów użytkowników serwisu wykop.pl. Badam m. in. mechanizmy wyparcia, redukcji dysonansu poznawczego, itp.
@alkan: @sermaciej: No, nie zrozumieliśmy się. Nie pytałem się o to, czy według was obecnie tak samo często i tak samo głośno powinno mówić się o kwestii "profesury" zarówno Pawłowicz jak i Bartoszewskiego.
Raczej chciałem poznać waszą opinię na temat tego, czy nazywanie ich profesorami jest takim samym nadużyciem. Po prostu ciekawi mnie, czy widzicie analogię między obiema sytuacjami.
@sermaciej: nie widzę jednoznacznej odpowiedzi, czy obie sytuacje są takim samym nadużyciem. Widzę pewne wskazówki, że według was jednak nie są. Główny argument jednak nie jest dla mnie zrozumiały:
Po piąte wreszcie, a z Twojej pewnie najważniejsze, nikt nigdy nie kwestionował, że Bartoszewski nie jest profesorem belwederskim. W jego przypadku był to powszechnie znany fakt, w przypadku Pawłowiczowej - dzięki propagandzie "niezależnych" mediów - jest dokładnie na odwrót.
Od razu informuję, że nie znam się na linuxie, ale dlaczego nikt go nie zmodyfikuje tak, aby nacisnąć na plik instalacyjny i żeby się coś instalowało bez wpisywania komend do tego terminala?
@Glebrin: Ale przecież można. Ba, nawet jest jeszcze prościej - wchodzisz do "sklepu", tak jak na Androidzie, wyszukujesz aplikację i klikasz "instaluj".
Naprawdę, skąd wy ludzie czerpiecie informacje o Linuxie?
Ale aborcja dotyczy zarodka a nie uformowanej istoty ludzkiej tak jak na obrazku
@BoltoS: Aborcja nie dotyczy wyłącznie zarodków. Obejmuje także usuwanie płodów, niekiedy mocno rozwiniętych. W USA w kilkunastu stanach nie ma limitu wieku płodu jeśli chodzi o aborcję na życzenie. Nawet w Polsce można usuwać zaawansowane płody, jeśli cierpią np. na Zespół Downa.
Typowe dla zwolenników aborcji używanie języka "łagodzącego" rzeczywistość. Dzięki temu kierują dyskusje wyłącznie na kwestię zarodków, gdzie
@KapitanKompot: Nie wiem jak jest z bilboardami, ale np. stacje telewizyjne weryfikują reklamy przed ich wyemitowaniem. Mogą odmówić emisji danej reklamy jeśli narusza jakieś ich standardy. Czasami z tego prawa korzystają.
Oczywiście wizja Michnika własnoręcznie wywieszającego ten bilboard i śmiejącego się przy tym do rozpuku jest lekką przesadą (mimo, że kuszącą :)).
Natomiast profil ideologiczny wydawcy "Gazety Wyborczej" mógł pomóc przepchnąć ten bilboard akurat w tej agencji.
Jakiś czas temu w jednym ze sklepów #zabka w #szczecin kupilem chipsy ktore mialy specjalnie zaklejona date przydatnosci do spozycia. Jak tylko okazalo sie ze sa przeterminowane naskrobalem na szybko maila do sanepidu, a ten bardzo szybko zareagowal i przeprowadzil kontrole. Wlasciciel oczywiscie dalej sprzedawal cos po terminie i dostal mandat. Mirki nie dawajcie sie dymac januszom ktorzy chca na was zaoszczedzic pare groszy. Reagujcie.
Co to za w ogóle pomysł, że niehetero mają starać się osiągnąć normalność stanowioną przez hetero, szczególnie że tych drugich pojęcie normalności, w przeważającej większości, zawiera w sobie dwulicowość i partykularną elitarność? Poza tym heteroseksiści i tak osiągnęli coś, czego nie widzą, a mianowicie uznanie przez główny nurt LGBT wartości przez nich tak poważanych jak: rodzina nuklearna jako centrum życia społecznego, monogamiczność jako wartość i tak dalej.
@Primus_inter_pares: Tak, aczkolwiek istnieje jakaś minimalna szansa że czegoś niedosłyszałem i przekręciłem.
„Stosunkowo łatwo sprawić, żeby komputery przejawiały umiejętności dorosłego człowieka w testach na inteligencję albo w grze w warcaby, ale jest trudne albo wręcz niemożliwe zaprogramowanie im umiejętności rocznego dziecka w percepcji i mobilności.”
#pcmasterrace #kiciochpyta #pytanie i trochę #informatyka