No i zdałem. Jestem pilotem zawodowym. Posiadającym tajemną wiedzę, równym bogom awiatorem, patrzącym z góry na problemy zwykłych śmiertelników, otoczonym wianuszkiem fanek spijających z mych ust mrożące krew w żyłach lotnicze historie... bezrobotnym. ;)
Jak wyglądał egzamin? Dzień wcześniej zadzwoniłem do egzaminatora, żeby zapytać co mam przygotować, a on odpowiedział - lecimy do #lodz No to lecimy. Wieczorem przygotowałem trasę, wyrysowałem na mapach, złożyłem plan lotu, sprawdziłem Notamy (czyli takie
#anonimowemirkowyznania Zdarzylo sie jakies 4 lata temu ale do tej pory mam traume. Pewnego razu (akurat bylem z rodzina na zakupach) zadzwonila mila pani z Urzedu Skarbowego. Miala niemniej mila wiadomosc: Blisko 6 lat wczesniej sprzedalem mieszkanie i nie zaplacilem podatku. Ale jak to mysle - przeciez podatek sie nie nalezy bo skladalem jakies pismo odnosnie ulgi (ciezko pamietac co bylo 6 lat wstecz) Zaczal sie wielki rwetes i szukanie zlozonych pism i
Komentarz usunięty przez autora