Ja jebe, jutro do roboty ;( Najchętniej to zaszyłbym się w piwnicy i całkowicie odciął od świata. Czuję się tak wybrakowany mentalnie. Myślałem, że jak znajdę pracę to wejdę na tory normalności i jakiejś stabilności oraz komfortu psychicznego. Niestety mam wrażenie, że efekt jeśli już jakiś jest to odwrotny. Wszystko stało się jeszcze bardziej szare. #depresja #przegryw
Mam mieć 2 wesela w tym roku i będą na mnie wynuszać żebym poszedł. Matka mi mówiła żebym zaprosił jakąś dziewczynę xD Kompletnie się nie nadaję żeby brać w tym udział. Dla mnie to akt upodlenia społecznego.
W końcu sobota, wyczekiwana od poniedziałku, ale ciężko mi się tym cieszyć. W wolne dni widać wyraźniej, jak bardzo praca potrafi wchodzić w człowieka głębiej niż powinna.
Zarówno neet jak i kołchozowanie dla aspołecznołego spierdona są najczęściej stanem męczącym psychicznie. Niestety praca jest wykorzystywana do porządkowania ludzi. Pozwala natychmiast ustawić kogoś na osi: pracuje czy nie, jak radzi sobie w życiu, czy założył rodzinę. To nie są neutralne informacje, tylko sygnały statusu. Im
Dobija mnie nuda mojego życia. Dzień świstaka, tylko jeść i spać. Dzień w dzień nic się nie dzieje. Zero pozytywnych emocji. Potrzebuję jakiegoś bodźca, żeby wyznaczyć jakiś cel. #przegryw
@Szary_Anon: Kup sobie jakiś sprzęt do ćwiczeń siłowych albo wprowadż jakąkolwiek stalą aktywność sportową i staraj się tego trzymać nawet pomimo braku motywacji. Sam muszę się w końcu za to wziąć.
I jutro od nowa kołchoz, jestem tym wykończony. Nie wiem, co zrobić w życiu, czuję się jak w więzieniu, przed każdym dniem pracy odczuwam przygnębienie i stres.
i co ja mam z sobą zrobić? już mi się nie chce pracować, a pasji nie mam żadnych, bo we wszystkim byłem c-----y i zawsze się wypalałem po max tygodniu, ja p------e po co tacy ludzie jak ja istnieją
#depresja #przegryw
@Kimbo_slice: Mi właśnie dała nerwową głowe, odwrotnie xD
Zależy od ludzi w pracy