Generalnie nie identyfikowałem się z posiadaniem depresji, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że w nią wpadłem ehh Poprzeglądam oferty pracy z tych wszystkich kołchozów, uświadomię sobie z czym się to wiążę, przypomnę sobie, że nie potrafię funkcjonować wśród ludzi, że nigdy też nie znajdę dziewczyny i że skończę jako samotny odludek, i po prostu się człowiekowi żyć odechciewa...
#przegryw Ja se myślę że fajnie by było być z kimś podobnym do mnie w związku, ale jak myślę że trzeba byłoby przebyć przerażający, dynamiczny, niezrozumiały dla mnie proces poznawania kogoś i budowania zaufania, to się odechciewa wszystkiego. Potrzebuję dużo więcej czasu niż większość ludzi by przy kimś obcym się nie stresować, by ten obcy z kogoś dla mnie potencjalnie niebezpiecznego, stał się kimś przed kim mogę czuć się swobodnie.
@PrawaRenka: Tutaj jest za dużo nieprzekraczalnych przeciwności, właściwie na każdym etapie tego procesu, począwszy od 1 randki, po dalsze rozwijanie znajomości, aż po bycie w związku i poznawanie jej rodziny, znajomych itp. Wszystko to jest zbyt abstrakcyjne.
@eisil Uszolki do góry przyjacielu, jeszcze wzejdzie u Ciebie słońce, a na buzi pojawi się taki uśmiech „C:” o ʕ•ᴥ•ʔ Trzymaj się, będzie dobrze (づ•﹏•)づ
Relacje są zaprojektowane tak, by się kończyły. Więc żałuję, że ich nie mam, ale gdybym miał, to potencjalnie cierpiałbym jeszcze bardziej. To jak zazdrościć komuś ognia, wiedząc, że wszystko co płonie, musi zgasnąć.
Pozostała mi analiza - sekcja zwłok własnej samotności. Każdy dzień jest eksperymentem myślowym: jak długo można trwać, nie mając się do kogo odezwać? Jak bardzo człowiek może się oddalić od wspólnoty, zanim całkowicie się rozmyje?
Reddit powiedział mi że powinnam wydobyć z włosów murzyński skręt no to zaczęłam robić włosy według murzyńskiego skrętu a chłop na to ostatnio "o, w końcu zrozumiałaś że masz włosy typu na murzyński skręt" ??????? czemu ten człowiek zna mnie lepiej ode mnie
@jutronaobiadznowuryz: To i tak dobrze, że nikt cię nie posądził o przywłaszczenie kulturowe, no bo przecież afroamerykańskie fryzury mają korzenie w niewolnictwie, więc biali nie powinni takich robić (ludzi tak myślących jest mało, ale jest to częstsze niż do niedawna myślałem).
Jestem żałosnym człowiekiem. Wstyd zadawać się z kimś takim. Nigdy nie znajdę przyjaciół. Jestem totalnym zjebem, nie umiem się zachować. Jestem dziwny. Nie oryginalny, nie wyjątkowy. Po prostu dziwny w sposób, który męczy innych i mnie. Obcowanie ze mną to niezręczność, której nie da się rozwiązać ani rozmową, ani ciszą. Nie potrafię budować relacji, nie potrafię znieść samego siebie. Odczuwam chroniczny dyskomfort bycia sobą.
nawet jakąś tam prace ogarniasz chyba także jeszcze nie jest tak źle z tobą w porównaniu do niektórych z nas na tym #neet
@przystanek_choroszcz92: No niby tak, ale daję sobie raczej małe szanse, że sobie tam poradzę. Jednak mam zamiar spróbować, najwyżej mnie wyjebią albo się zwolnię xd Ale szukam czegoś innego. Trochę zwalczyłem lęk przed pracą (w sensie jestem w stanie się przełamać i pójść, nie że
A w drugim temacie - jakbys mial za dzieciaka tak biednie i przewalona jak ja to bys sie zesral. Wiec nie p-----l mi jak to jest trudno i zle bo zycie jest zle (mieszkales kiedys kilka lat w mieszkaniu 12m2 bez lazienki z kiblem na korytarzu? - wiec nie p-----l o trudnosciach zycia bo gowno wiesz)
@gorzki99: Przecież w żaden sposób nie odbieram brutalności takiego życia. Ja być może jestem
źródło: havent-had-a-mate-in-8-years-v0-wvtq5v4eyvhf1
Pobierz