Należy mieć świadomość, że Shincha to herbata ściśle zdefiniowana przez ramy czasowe i występuje tylko w czasie sezonu od kwietnia do czerwca. Każda herbata z pierwszego zbioru to shincha, ale nie każda herbata z pierwszego zbioru to shincha w innym okresie roku. Trochę zagmatwane? Być może, ale w istocie proste. Wspominam o tym dlatego ponieważ wielu nieuczciwych sprzedawców sprzedaje herbatę "shincha" przez cały rok, podczas, gdy jest ona wyłącznie
#herbata #yerbamate #zielonaherbata #pytanie Jakie są różnice w właściwościach zielonej herbaty i yerby? Przy pierwszej gdy wypije szklankę od razu mam luzna sraje przy drugim czuje się trochę bardziej pobudzony. Zielona herbata może działać na mnie oczysczajaco dlatego stara się że mnie shit wyrzucić? Czuje jeżdżenie w brzuchu po dosłownie kilka wiekszych lyczkach
@Bellie: Właściwie wszystko, co napisałaś, jest nieprawdą. Nie odwadnia. Nawadnia troszkę gorzej niż woda, ze względu na lekki efekt diuretyczny kofeiny, ale nadal nawadnia. Niektórzy uważają, że uczucie „wysuszenia” w ustach świadczy o odwadnianiu – a świadczy o tym, że taniny ścinają białka w ślinie. Bzdura o odwadniającym działaniu herbaty jest powtarzana bazując na badaniach nad czystą kofeiną, przeprowadzanych w latach 50.
Krótko parzona herbata pobudza słabiej, niż parzona długo.
@Bellie: To, że długo parzona herbata pobudza bardziej zbadali bardzo dobrze. A co ma ścinanie białek śliny do odwadniania? Twoja opinia nie nie wpływa na fakty.
@Bellie: Toż to informacja, która wywraca zasady chemii i fizyki do góry nogami! Idealny chwyt marketingowy, który aż prosi się o powtarzanie. Aż dziw, że w angielskich tekstach nic o tym znaleźć nie można. Ale swoją drogą, Anglicy mają swoje własne mity herbaciane, naszych Polskich nie potrzebują.
Masz na końcu artykułu podane źródła i artykuły naukowe. Możesz sprawdzić – większości osób się nie chce, nawet jak wszystko mają na tacy.
@Bellie: W kwestii kofeiny nie są powtórzone raz, są bardzo dobrze udokumentowane. W takim razie przeczytaj chociaż mój artykuł, masz w nim syntezę tych badań i obecnego stanu wiedzy.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu herbaty, przecież to (poza czarną) smakuje jak gorąca kranówka z ledwo wyczuwalną nutą czegoś innego. #niepopularnaopinia #wykopteaclub
@mlek: No tak. Rooibos jest trochę w takiej sytuacji, jak np. mięta. Ale o dziwo rzadziej słyszymy w sklepie „herbata rooibos”, niż „herbata miętowa/owocowa”.
@mlek: Niestety nie mam żadnych informacji tego typu dotyczących ogólnodostępnych producentów. A w kwestii zdrowotnej też raczej nie pomogę, bo zajmujemy się głównie herbatą, a zioła to tylko taki dodatek. Do tego nie leży to zupełnie w sferze moich zainteresowań. ¯\_(ツ)_/¯ Wybacz.
@Chrystus: w domowych warunkach do roztrzepania matcha najlepiej użyć spieniacza do mleka. W ostateczności shakera. Wcześniejsze przesianie przez sito zminimalizuje tworzenie się grudek.
Z tym przesianiem, to chodzi, by przesiać sam proszek, czy już zrobioną herbatę?
@Chrystus: Sam proszek. Skąd wniosek, że tego nie robiłem? Robiłem! Z doświadczenia wynika, że tak jak przy spienianiu mleka, spieniacz-kubek z tłokiem jest lepszy niż spieniacz elektryczny, czyli mały mikserek. Ubijaczkę do jajek można sobie darować
@Chrystus: Powinno się udać. Najpierw mieszaj przy dnie, a na końcu, gdy już proszek będzie dobrze rozprowadzony, bliżej powierzchni. Tak łatwiej zrobić piankę.
@Chrystus: Myślę, że matcha zawsze smakuje trochę jak trawa i albo się to lubi, albo nie. Najbardziej przypomina mi smak trawy młodego jęczmienia. Taki trawiasto-zbożowy. Jak jest bardzo dobrej jakości, to dochodzi do tego słodycz i umami.
@Chrystus: Powiedziałbym więcej: jedyna prawdziwa matcha jest z Japonii. Wiele osób się oburza na to, ale takie moje zdanie. Nie mówię, że nie można znaleźć dobrej zielonej sproszkowanej herbaty z Chin, ale czy to jeszcze matcha?
Mirki i Mirabelko, czy w jakimkolwiek sklepie dostanę mrożona herbatę zielona bez tony cukry? Wszędzie tylko lipton, fuzetea i to coś od żywca a wszystkie tak słodkie l, ze ciężko wypić
@mchmjszk: Szukaj tego, ja kupiłem w Biedronce. Skład zrobił wrażenie, czysty napar z liści bez żadnych dodatków. Dosyć smaczne do tego. Czuć, że to herbata. ( ͡°͜ʖ͡°) Nie do końca wiem jaka, na pewno nie sencha xD (prędzej lekko prażona hо̄jicha), ale niewątpliwie czysta herbata.
Drogi Mikołaju, z okazji zbliżających się świąt i zarazem twojego święta - już 6 grudnia - piszę do Ciebie tę oto wiadomość: chciałbym dostać koreańską herbatę Sejak 세작 - mam nadzieję, że spełnisz moje życzenie!
Przy okazji pozdrawiam wszystkich z Korei! ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚
@Emill: No jasne, w kwestii smaku wszystko opiera się o własne zdanie ;) Cieszę się, że Tenshi Ci smakuje. A jak będziesz chciał próbkę jakiejś fajnej, klasycznej zielonej, która być może zmieni Twoje zdanie, to wpisz w uwagach do zamówienia coś, żeby Cię rozpoznać ( ͡°͜ʖ͡°)
@Arcadius36: Oolongi to nasz konik, więc zawsze chętnie nimi spamujemy, chociaż wyżyć że sprzedaży oolongów to się nie da xD. Polecam Ci zacząć od jakiejś herbaty tajwańskiej.
A co próbowałeś z herbat japońskich? Powiem tak: uważam, że każdego da się przekonać do oolongów, dobrych herbat czarnych czy białych. Z japońskimi zielonymi czy z pu-erh już nie ma tak łatwo. Niektórym te smaki po prostu nigdy nie podejdą. No i japońskie
@tomosano: Można, jak najbardziej. I tak zawsze dodajemy jakiś gratis, więc jeśli chcesz spróbować czegoś konkretnego, to pisz. No i dzięki za polecanie nas ( ͡°͜ʖ͡°) Tylko ja lada dzień wyjeżdżam na Tajwan, więc przez jakiś czas nie będę mógł dopilnować sprawy.
@tomosano: Shan Lin Xi I Qingjing Wuyi oolong z obecnie dostępnych zostawiają wszystko daleko w tyle. Mi Lan Xiang jest w tym roku wyjątkowo dobry, podobnie jak Dong Ding (zawsze dobry, ale w tym roku jeszcze ciut lepiej).
Z koreańskich wolę sejak, wbrew temu, że woojeon to wyższy sort. Sejak ma więcej świeżości i umami, woojeon jest trochę za delikatny i przytłumiony. Ale niestety nie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nasze koreańskie są jakieś super, na tle tego, co Korea ma do zaoferowania.
Będę blisko Alishan w pewnym momencie, ale do samego Alishan raczej nie dotrę. Innym razem. Taka mała ta wyspa, a tyle do
To alkaloidy o takiej samej budowie, ale o innych właściwościach.
Tzw izotop, ale to określenie dotyczące pierwiastków.
@drlect3r: Tak, izotop dotyczy pierwiastków. Natomiast słowo, którego szukasz, to stereoizomer. Ale kofeina nie ma stereoizomerów. W związku z tym jest to ten sam związek, niezależnie czy nazwiesz go kofeiną, teiną, czy mateiną. Obecnie przyjmowana w nauce nazwa to kofeina.
@drlect3r: nie do podważenia jest, że działa na Ciebie inaczej. Szczególnie, że obiektywnie rzecz biorąc rzeczywiście działa inaczej. Przede wszystkim ze względu na różnicę w zawartości kofeiny w tych dwóch napojach, w dalszej kolejności przez inne substancje (w herbacie L-teanina, teobromina, teofilina), a ostatecznie przez osobiste czynniki psychologiczne.
To nie są badania pseudo-naukowe, lecz autentyczne badania peer-reviewed i prowadzone od dziesięcioleci. Dowodem anegdotycznym ich nie zmienisz.
Hejka mam pytanie. Jak zwykłą sypaną czarną herbatę z tego co wiem można parzyć więcej niż raz to jak jest z czarnymi herbatami, które mają jakieś dodatki? Czy np https://eherbata.pl/earl-grey-z-blawatkiem-774.html ta herbata już się nie nadaje do powtórnego parzenia? #herbata
@ZnudzonyMuchacho: Jak ma być i kawa i herbata, to dobrze byłoby wybrać się na Rakowicką. Blossom i Ka Udon (Karma Coffee Roasters) to top 3 najlepszej kawy w Krakowie, a do tego w obu lokalach herbata od nas. ( ͡°͜ʖ͡°)
Dan congi mogą być różne, widziałem w necie jasne i ciemne,
Prawda. Głównie objawia się to w stopniu pieczenia, a nie utleniania. Dancongi są ogółem lekko-średnio utleniane, ale mogą być zarówno w ogóle niepieczone, jak i mocno pieczone.
Chodzi w nich chyba o to, że herbata jest produkowana z konkretnego krzewu i pochodzących od niego sadzonek
@ranunculus: A ja miałem już wczoraj odpowiadać, ale senność wzięła górę... Jako bonus historia Ya Shi Xiang, czyli Duck Shit Aroma: Częściej powtarzana jest historia o tym, jak to rolnik, który wyhodował ten krzew, nadał mu taką nazwę w celu ustrzeżenia się przed kradzieżą sadzonek. Wszystkie dancongi mają piękne nazwy, jak właśnie miodowa orchidea, magnolia, kwiat imbiru, czy nawet aromat penetrujący niebiosa itd... No więc tutaj, na przekór, ktoś nadał
@tomosano: Dobry wpis, brawo. Jak można coś dodać, to 2 tygodnie zacieniania to długo jak na kabusecha, chociaż oczywiście zdarza się i tyle. Najczęściej jest to w okolicach tygodnia. Zacienianie stało się obecnie dosyć popularne i często producenci, chociaż zacieniają herbatę, to nie nazywają jej kabusecha, a nadal sencha. Takie zacienianie dla podbicia umami może czasem trwać tylko 2-3 dni przed zbiorem.
Japońscy koneserzy herbaty mają nawet określenie na aromat
@Deleramentum: Czy chodzi Ci o naszą shincha yabukita z Kirishimy? Ona właśnie jest dobrym przykładem tego, że chociaż technicznie rzecz biorąc to już kabusecha, to nie jest to podkreślane w jej nazwie. I zostaje jako sencha.
Dzień dobry Mirki i Mirabelki. Sytuacja jest taka, że potrzebuję Waszej opinii ( ͡°͜ʖ͡°) Bardzo jestem ciekawa co społeczność Wykopu myśli na temat Yerba Mate. Poza odpowiedzią na pytanie w ankiecie byłabym mega wdzięczna za wszystkie inne informacje, jak na przykład:
1. Jeżeli jej nie pijesz to czemu 2. Co było powodem tego, że zacząłeś ją pić 3. Wolisz smaki klasyczne, czy owocowe 4. Czy przeszkadza Ci pył, to znaczy czy jakbyś miał wybór to wolałbyś pić ją jak zwykłą
@medykydem: Yerba mate to herbata w takim samym stopniu jak mięta na przykład... Czyli nie herbata. Jest robiona z zupełnie innych, niespokrewnionych z herbatą krzewów.
Shincha - pierwsza herbata sezonu - jak wybrać, gdzie kupić? 新茶
#herbaciarnia #herbata #steemit #japonia
źródło: comment_BdxBSh0dMZAH8I6NEYHzeLpaHf6LSDY3.jpg
Pobierz