#przegryw Chciałbym zasnąć i obudzić się jako obywatel - Hiszpanii - Szwajcarii - Holandii - Kanady - nawet Kolumbii, z prawem do eutanazji (najlepiej na życzenie (tak liberalna nie występuje nigdzie), ale samo prawo do tejże, też brzmi wporządku.
Kult użyteczności nie wyjaśnia aborcji ani eutanazji
Kompletna sprzeczność - ideologia traktująca ludzi jako „zasoby” dąży do maksymalizacji populacji pracowniczej i kapitału (wyższe wskaźniki urodzeń, większa siła robocza, wzrost PKB), więc polityki prorodzinne i demograficzne są z gruntu przeciwne „eliminowaniu” ludzi. Aborcja i eutanazja raczej zmniejszają liczbę ludzkich zasobów niż ją zwiększają. Rzeczywiste motywacje są inne: decyzje o aborcji czy eutanazji wynikają zazwyczaj z indywidualnego cierpienia, ograniczeń zdrowotnych, braku wsparcia materialnego i psychospołecznego, a
#przegryw Żadna rzecz nie sprawia mi już żadnej frajdy, to mnie doprowadza do szału. Chciałbym na nowo złapać jakąś satysfakcję z prostych spraw, ale wiem, że to nierealne. Cały mój dzień schodzi na siedzeniu przed kompem – od rana scrollowanie memów i forów, potem godziny na youtubie z bezsensownymi filmikami, wieczorem gry, które wciągają na całą noc. Plecy bolą od garbienia się, oczy pieką, a głowa pęka od tego ciągłego
@Kremufka2137: Staram się o rentę, także może perspektywa gdy nie będę w stanie zaspokoić podstawowych, potrzeb co zaskutkowac może ewentualnymi, negatywnymi odczuciami organizmu. Staram się - jest nadzieja że dostanę.
Nie zmieni to faktu życia w fatalnej rzeczywistości i powtarzalności wykonowyanych czynności, gdzie na dłuższą metę żadne nie daje sensu - takiego w pełni, pomijając że faktycznego "sensu" nie ma.
Uprzedzając chętnie bym się wylogował ale nie po polskiemu a na
obyś nie dostał renty. Bycie pasożytem wcale nie poprawi twojej sytuacji. Myślałeś może żeby wyjść pobiegać? już nie wspomnę o znalezieniu pracy bo z tego co opisujesz to depresja to akurat twój najmniejszy problem
@Kremufka2137: Tobie, przynajmniej chciało się przeczytać moją odpowiedź, i nie stosuje adpersonam, czego gość przed tobą nie robi, w dodatku atakuje i sugeruje ostateczne rozwiąznie w polish-style
@JanNaj358: skoro wygoda przeważa to kolejny argument za antynatalizmem i efilizmem = gdyby było na odwrót było supciu ludzie by się mnożyli bez opamiętania, choć nadal kwestia rozwoju i świadomości, która wływa na fakt przyczynowo-skutkowy, rozmnażanie=problem brak rozmnażania=brak problemu, konkluzja=lepiej się nie rozmnażać bo to problem,problematyczne, a żadnego przedłużenia życia to nikomu nie daje, chyba że zaczadzonym dewiantom którym się tylko wydaje że rozpłód=przedłużenie własnegomarnego żywota
"Efekt" Flynna w XX wieku, a potem jego spowolnienie/odwrócenie) jest jednym z czynników wpływających na dzietność, ale nie głównym i raczej drugorzędnym. Efekt Flynna i jego odwrócenie
W XX wieku średnie IQ w krajach rozwiniętych rosło o ok. 3 punkty na dekadę (efekt Flynna) – dzięki lepszemu odżywianiu, edukacji, opiece zdrowotnej, mniejszej liczbie dzieci w rodzinach. Od lat 90.–2000. w krajach wysoko rozwiniętych (Norwegia, Dania, Wielka Brytania, Finlandia, Polska częściowo) efekt Flynna zatrzymał się lub
@Pavulon12345: to mnie zawsze rozwala, w momencie gdy dany kraj, dany region osiąga najlepszą, najbardziej stabilną sytuacje, pojawia się p-----------o "z powodu niestabilnej sytuacji nie ma dzieci".
Gdyby historie ludzkości opisać na tarczy zegara, to 23 godziny i 58 minut byłoby historią ciągłych wojen, epidemii, kataklizmów, suszy, powodzi i wszechobecnej beznadziei. Ostatnie minuty to "niestabilność" i "czynniki ekonomiczne" polegające na tym że raz zarabia lepiej lekarz a raz inżynier ale
@10129: Benzodiazepiny dostaje od lekarza. Ponieważ to jedyne co mi pomaga w chwili stresu, nasilonej fobii i tak pokrótce. Wiadomo że to nie leczenie, a bardziej wspomaganie, ale wszelkie antytepry czy SNRI nie sprawdzają się ani nie sprawdziły się. Jedynie nasennie trcohę pomagały ale i tak kiepsko.
@10129: Nie tyle tłumaczyć, co doprecyzowuję, jednocześnie ubolewam że nic skuteczniejszego od benzodiazepin nie ma do tej pory medycznie, a wszelkie ketaminy, psychodeliki są w polsce na poziomie tak niskim.
W sensie oczywiście dostępności że człowiek normalny ( ͡°͜ʖ͡°) zastanawia się czy jest sens próować tych "złowrogich" jak na razie (w polsce) alternatyw.bo zanim się dostaniesz odpowiednie papiery że możesz brać udział w "eksperymentalnych terapiach" medycznych, to prędzej
#depresja
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora Wpisu