źródło: comment_1598732092AiX8DgOEe5wCeqkapaCJMo.jpg
Pobierz
źródło: comment_1598732092AiX8DgOEe5wCeqkapaCJMo.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
źródło: comment_1598432291DvpmPcyBIvKCIZ15U2NdTT.jpg
Pobierz
źródło: comment_1595297319OJAN7FLQKYRdihEMp3SQYh.jpg
Pobierz
źródło: comment_1591250627TmOLtIKy1sOF2Qpky9nacV.jpg
Pobierz
źródło: comment_1589411836Nb6KE1GQ4kax2POPxu72rW.jpg
Pobierz
źródło: comment_1589411861659jJe5795ueIvFl3TqePj.jpg
Pobierz
źródło: comment_1587840095XeINMfo2tcUcn0nB4LXhUV.jpg
Pobierz
źródło: comment_1587841271QiN8WlGvHXC5H6sw4qWJT1.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Rocznica
od 25.11.2022
Gadżeciarz
od 25.11.2019
Wykop.pl
Miało być jak w bajce i dałbym sobie rękę uciąć, że ta bajka się ziści. No i jak to klasyk mówi – i bym, k---a, nie miał ręki. No ale od początku.
Fajny, otwarty, szczery (lol) i pełen zrozumienia związek od 7 lat, który miał się zakończyć ślubem. 2 lata temu oświadczyny, termin na lipiec tego roku, ale koronawirus nie wybiera, a my nie chcieliśmy odjebywać z imprezą w takich czasach, więc wszystko było przełożone na przyszły rok z jednoczesnym trzymaniem kciuków, by świat się do tego momentu uspokoił.
Widziałem, że dziewczyna jest od jakichś dwóch miesięcy nieobecna myślami, lekko zdystansowana i odsunięta ode mnie i wspólnego życia. Byłem przekonany, że to kumulacja różnych stresów – przełożenie ślubu i wesela plus korona mocno zawirowała jej branżę i musiała zmieniać robotę.
Komentarz usunięty przez moderatora