Sklep, w którym pracuję oferuje karty podarunkowe z paskiem magnetycznym, takim jak normalne karty z banku. Wczoraj do sklepu przyszła upośledzona dziewczyna z ojcem albo opiekunem, nie wiem dokładnie. Miała taką właśnie kartę podarunkową. Sporo czasu jej zabrało wybranie zakupów. Ale była cały czas uśmiechnięta i bardzo zadowolona.
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze
Dzisiaj wylecialem z Budapesztu w kierunku Manili. Staralem sie zorganizowac transport motura i chyba sie w koncu uda. Mam nadzieje, ze w przyszlym miesiacu doleci do mnie. A poki co, jak go odstawialem na przechowanie to az mi sie łezka w oku zakreciła.
Koszt transportu wyniesie mnie pewnie niecale 10,000 pln. Ale wiem, ze bedzie warto. A w Manili bede mial SWOJEGO monstera przez jakies 4 lata. A potem albo go tam
@toodrunktofuck: wuefista ma o tyle fajnie, że w sumie w żaden sposób nie musi "zabierać" pracy do domu, sprawdzać kartkówek, zeszytów czy przygotowywać się na kolejny dzień pracy. Po wyjściu ze szkoły po prostu ma wolne. Co prawda korków nie ma, ale prawie zawsze nauczyciele wfu po godzinach dorabiają na sks-ach, jako instruktorzy, trenerzy, sędziowie, "pilnujący" orlików czy ratownicy na basenach
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze
źródło: comment_1601355809M6FTfPB5TsuqpbboPuCmpn.jpg
Pobierz