Ale to jest zabawne. Jak zawsze przy spółkach, które robią rekordowe wzrosty po korekcie robi się fala postów zawistnych januszy, którzy przez cały czas śledzili kurs i im żyłka chodziła, że nie siedzą w pociągu. Oczywiście po spadku i wynikach gorszych od zakładanych wylew postów w stylu "MÓWIŁEM, ŻE TO BALON, GRATULUJE TYLKO DEBIL W TO WCHODZIŁ, TE ZYSKI BYŁY NIEREALNE", nie ważne, że pamiętam jak od miesięcy przebąkiwali pod nosem "Chyba

czup















