Ja się pozytywnie zaskoczyłem formą książki. Więcej pytań niż odpowiedzi, ale właśnie o to chodzi w tej książce. Nie mamy wszechwiedzącego narratora, wszystko odkrywamy z bohaterką. Jej wnętrze jest tak naprawdę całym światem. Bardzo mi się też podobała nagrodzona nagrodą Bookera "Orbita" Samanthy Harvey.
Wiecie co, długo na mojej bucket list znajdowała się dłuższa wycieczka po przynajmniej kilku miastach USA. Kraj ten mienił mi się niegdyś jako mityczna kraina innej rasy. Rasy Panów. Raj. Rozumiecie - za dzieciaka bawiąc się na szarych blokowiskach z dziurawymi drogami, w dresach z 4 paskami (też z dziurami), zajadając się okazjonalnie kukuruku i starczipsami, grając na podróbce Nintendo - Pegasusie. Jednocześnie w TV oglądałem Beverly Hills 90210, Słoneczny Patrol i
@rajet: wydaje mi się że każdy z nas miał w młodości jakieś magiczne spojrzenie na USA, zwłaszcza wobec ludzi. Bruce Springsteen, święto 4 lipca, wesołe sąsiedztwa itp. I sam mam ciągle mieszane uczucia wobec tego kraju. Z jednej strony wiem że jest mega źle. Z drugiej strony znajomy z USA, pracownik domu pogrzebowego, był w RPA, Meksyku, na Karaibach, latał Cesną, nurkował z rekinami i jakoś go na to wszystko
@rajet: Ha, w sumie to może tak być. Nie pytałem bo nawet mi to nie przyszło do głowy. Tam jeśli chodzi o kredyty jest zupełnie inne myślenie niż u nas. Teraz sprawdziłem: w Polsce średnie zadłużenie na mieszkańca to 21 767 zł. W Stanach kredyty jak cukierki i zadłużenie to 105 tys. dolarów. Wychodzi dwadzieścia razy więcej. Więc może tak być.
Oczywiście gdy zastrzolono Charliego Kirka, to Republikanie od razu wytykali wszystkim że nie można o nim mówić źle. Że to nie wypada, że demokraci nie mają szacunku nawet w najgorszych momentach, że teraz trzeba walczyć z nienawiścią, że nie można tworzyć podziałów.
Nie pamiętam po śmierci Kirka tak obrzydliwego tweeta, a interesuję się amerykańską polityką. Jimmy Kimmel stracił robotę nawet nie dlatego że krytykował Kirka po śmierci, ale krytykował zachowanie niektórych Republikanów
przypomniało mi się jak pod choinkę dostawało się jakiś mikro zestaw lego typu skuter wodny z ludkiem składający się z 10 klocków i czekoladę i to starczało i się wtedy z tego cieszyło albo jakiś malutki samochodzik z napędem na sprężynę i śnieg był i choinka i można było posiedzieć dłużej wieczorem i w telewizji wtedy nawet lepsze filmy puszczali (te same co teraz ale wtedy to nie były powtórki po raz
@conamirko: cała kultura konsumpcjonizmu jest trochę na przekór tym prostym przyjemnościom. Wbrew pozorom to wymaga trochę wysiłku by w oceanie dopaminy cieszyć się z małych rzeczy. Kiedyś to było całkowicie bezwysiłkowe. Po prostu było.
@krytycznymysliciel: @papiez_akrobata np. pisanie o tym że aborcja jest dobra, to jest ta linia ideologiczna Wyborczej. Np. jak na screenie. O jezu, zły screen mi się wkleił, taki nie pod tezę, czekajcie, zaraz znajdę screen gdzie wyborcza dobrze pisze o aborcji ( ͡°͜ʖ͡°)
@rojek: Bo artykuł pisze jakieś skróty myślowe. Tylko 12 proc. Polaków byłoby skłonnych zaakceptować niższą pensję w zamian za lżejszą pracę [bez dodatkowych warunków]. Niemal połowa ankietowanych (46 proc.) zadeklarowała, że zgodziłaby się na obniżkę pensji za lżejszą pracę, jeśli różnica w zarobkach byłaby niewielka.
Kiedy znalazłem pracę, oczekiwałem poprawy. Miałem w głowie prosty model: zajęcie + rutyna + stabilność = zmniejszenie lęku i myśli autodestrukcyjnych. Wydawało mi się to logiczne. Ludzie powtarzają to przecież jak formułę: "trzeba czymś się zająć, to pomaga".
Tymczasem po jakimś czasie zauważyłem, że funkcjonuję tylko na poziomie mechanicznego wykonywania zadań. Nic się nie poprawiło. Mam wrażenie, że depresja nie tylko wróciła, ale wróciła w wersji bardziej dojrzałej, pozbawionej dramatyzmu, za to konsekwentnej
@eisil: chyba nigdy głos własnej samoświadomości nie krzyczał do mnie tak głośno jak w Twoim komentarzu. Zawsze mi się wydawało że depresja zabiera nie tylko wszelkie motywy działania, ale również chęci do zgłębiania tego co się dzieje. Że zabiera świadomość. A tutaj dostaję pełną świadomą analizę własnej emocjonalności. Dzięki za ten wpis.
@Oo-oO: ja już też wymiękam i blokuję tag. Jestem przeciwko agresywnym rasom i coś powinno być z tym zrobione. Ale teraz na tagu to już argumenty "psy złe bo srajom". To ja już podziękuję.
Autor artykułu mówi że to że brakuje wody na polskiej wsi to przypomina Diunę, gdzie trzeba sobie radzić z brakiem wody na wszelkie sposoby i tak też właśnie robią mieszkańcy wsi. Jak w Diunie.
To tak jakbym powiedział że obecnie bezdomni mają trudną sytuację, i to nie nowy temat bo opisywał to już Reymont w Chłopach. I ty byś mnie zapytał "czyli mówisz że to że są bezdomni to nawiązanie do twórczości
Jakie są wasze najbardziej pamiętne wspomnienia z grami? Coś co pomimo upływu lat macie dość wyraźnie w pamięci.
Ja mam dwa: 1. Pierwszy wypad do górniczej doliny w drugim gothicu. Nie grałem w jedynkę, więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Zaskoczyło mnie to, że po przejściu na nową mapę jest bardzo ciemno i bardzo przestraszyły mnie pierwsze spotkane orki. Natomiast przy gornitwie do taranu i ucieczce przed całą chmarą orków to już
Pamiętam jak kupowałem na Mgłę bilety do kina i przede mną Brytyjczyk kupował to samo. Ale zamiast normalnie powiedzieć "Two tickets for The Mist", to powiedział "Two for the em-dżi-el-ej, please". Chyba chciał kasjerce ułatwić, literując polski tytuł, a przez 3 minuty nikt nie wiedział o co mu chodzi.
W dodatku mieszkał obok Pana Tadeusza Sznuka, który był z tego bardzo dumny (。◕‿‿◕。)