6-latka zrujnowała moją psychikę najwidoczniej. Przejdźmy do sedna.
10 lat temu rozwoziłem jedzenie i akurat firma miała kontrakt z sierocińcem. Trochę tam jeździłem, więc dzieciaki mnie znały, ale raz 6-latka podeszła i zapytała się "może pan mnie adoptuje?".
Ja nie wiem dlaczego to ciągle pamiętam po 10 latach, ale nie daje mi to spać
@KRCZVSK: Jakby Twój nie potrzebujący kagańca pudel jednakowoż przejawił zachowanie które uznałbym za zagrażające na przykład mojemu dziecku, to mogło by się zdarzyć że zdjąłbym go z piłkarskiego. Bo skąd mam wiedzieć i co mnie obchodzi czy Twój kundel jest zsocjalizowany. Po co narażasz swojego pupila na potencjalny dyskomfort?. Jesteś nieodpowiedzialnym posiadaczem psa.
Po 1. na białorusi powinno być brak danych Po 2. na białorusi powinien być ziemniak Po 4. Jabłko, winogrona, pomidory, ogórki, truskawki to owoce Po 5. brak punktu trzeciego
Chodzi o to, że byłem u sąsiada stomatologa z własnym gabinetem i w trakcie leczenia powiedziałem mu, że mnie jakiś gówniarz chyba oskubał w autokarze jak spałem, bo mi 20 zł z kieszeni zniknęło, ale nie wiem czy oskubał, bo może mi wypadło.
Chłop mimo że nic nie chciał za wizytę to mi dał 20 zł i powiedział, że z sąsiadami trzeba dobrze żyć, a
10 lat temu rozwoziłem jedzenie i akurat firma miała kontrakt z sierocińcem. Trochę tam jeździłem, więc dzieciaki mnie znały, ale raz 6-latka podeszła i zapytała się "może pan mnie adoptuje?".
Ja nie wiem dlaczego to ciągle pamiętam po 10 latach, ale nie daje mi to spać
@chigcht: Może ją adoptowałeś i dlatego?