Mirasy byłem w sklepie bez maski podjechała policja na parking i policjant musiał z parkingu widzieć że nie mam maseczki, ale ja już w sklepie wziąłem kupiłem maseczki bo nie miałem przy sobie i wyszedłem już ze sklepu z maseczka na twarzy, oczywiście policjant wyszedł z auta i chcial mnie ukarać mandatem, odrzuciłem mandat, dostałem kwit że mam się wstawić za tydzień na komendę na przesłuchanie, co mi może grozić, jak to
ŚwietlistyWarchlak: A co Ciebie, przepraszam ciebie dziwi w tej sprawie opie? Wiesz skąd biorą się dzieci? Widocznie zaciążyła już kiedyś w wyniku akcji podobnej do tej, do której o mały włos nie doszło między wami. Znałeś ją krótko, nie miałeś większych oporów żeby ją "dogłębnie" poznawać - no przyznaj że nawet jeśli jej nie bzyknąłeś to chciałeś. W niczym nie jesteś lepszy od niej. Ty też ruchasz sobie bez zobowiązań.