#januszex #kolchoz #pracbaza #przegryw Pomiętam jak pracowałem u takiego prywaciarza w mojej starej robocie(robota była jaka była bo fizyczna ale pieniądz był bardzo dobry jak się ustawiło oraz po tym jak ciężko miał szef ze znalezieniem pracowników) ale jak jechaliśmy na robotę codziennie to jak się robiło z ogarniętymi ludźmi to czasami ten fajrant był o tej 14-15 z przerwą a o 8 zaczynaliśmy
@dziobnij2: Chciałbym tak. Mój gadzi mózg domaga się czegoś takiego i jakos nie zwaza na to, że autystyczne odpady genetyczne nie mogą liczyć w życiu na zbyt wiele.
Niektóre przegrywy przełamują wychodzenie do ludzi i
@mirko_anonim: Tylko ogromną różnicą jest wychodzenie do ludzi a przebywanie z ludźmi. Jak wychodzisz do kina czy knajpy sam, albo jedziesz sam na wakacje to też wychodzisz do ludzi. Ale z nimi nie masz interakcji żadnych, oni są jak NPC.
Przynajmniej wychodząc DO LUDZI się pozbędziesz fobii społecznej, ale no znajomych czy laski raczej tak nie zdobędziesz :P
@mirko_anonim: No akurat jakieś zjazdy hobbysytczne jak drift to i tak większość chłopy są, więc musisz z nimi rywalizować o laski, które i tak w większości są tam zajęte- bo to chłopak je wyciągnął. Test wzrostu, ryja i dynaminy. Z mentalcela można wyjść, ale jak wygląd się zgadza- a i tak kosztuje to wiele pracy- na prawdę ciężkiej i długiej pracy.
Pomiętam jak pracowałem u takiego prywaciarza w mojej starej robocie(robota była jaka była bo fizyczna ale pieniądz był bardzo dobry jak się ustawiło oraz po tym jak ciężko miał szef ze znalezieniem pracowników) ale jak jechaliśmy na robotę codziennie to jak się robiło z ogarniętymi ludźmi to czasami ten fajrant był o tej 14-15 z przerwą a o 8 zaczynaliśmy