Zapraszam na #ama z Kasią - ratownikiem medycznym i dyspozytorem medycznym, która koordynowała w Dyspozytorni Medycznej w Krakowie (DM06-01) zdarzenie masowe po przejściu burzy nad Tatrami. Zajmowała się wszystkim z zakresu działania Państwowego Ratownictwa Medycznego (TOPR i inne służby w górach podlegały komu innemu) Musicie wiedzieć, że dyspozytornia to nie pani z książką wyjazdów, a nowoczesne centrum zarządzania ratownictwem medycznym. Mamy podgląd na wszystkie karetki w Polsce, widzimy śmigłowce (a
@Korba112 czy pani dyspozytor miała kontakt z ratownikami bezpośrednio pomagającymi osobom poszkodowanym? Jeśli tak to jak wypowiadali się na temat całego zdarzenia np. ocenianie trudności, wyjątkowość tej sytuacji, szczególne przypadki podczas zajścia. I drugie: co sama sądzi o całym zdarzeniu i czy według jej opinii można było tego uniknąć (np. zamknięcie szlaków dla turystów przed dniem ze złymi warunkami atmosferycznymi) ?
@Korba112: Czy dużo zdarza się sytuacji, gdzie ratownicy są wzywani do zupełnie bezsensownych przypadków, które wiążą się z głupotą turystów? Jeżeli tak to jaka była "najgłupsza" albo najciekawsza?
Takiego bombla moje dziewczę przyniosło z pracy, z myślą o swoim ojcu (który chciał kota). Ma z nami pomieszkać trochę, ale coś czuję że mimo że mamy już dwa łysole to z nami zostanie :P
Kompleks Dehydrogenazy pirogronianowej: Kompleks białek enzymatycznych przerabiających cząsteczki w cyklu Krebsa. Zawiera 24 podjednostki enzymu dehydrogenazy pirogronianowej, 24 transacetylazy i 12 dehydrohenazy dihydrolipoilu. Taka maszynka molekularna. #biologia #nauka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
@plnk: To jeden z dalszych etapów utleniania podczas metabolizmu. Glukoza jest w czasie beztlenowej glikolizy rozbijana na 2 cząsteczki kwasu pirogronowego. Ten trafia na powyższy kompleks, którzy poprzez ciąg trzech reakcji zamienia go w acetylo-koenzym A. Ten jest używany przez organizm do syntezy wielu potrzebnych związków, a tym kwasu cytrynowego, którego utlenianie zapewnia większość energii chemicznej komórki.
@MasterOfChaos: Koty żyją tutaj od dawna, ja się niedawno wprowadziłam. Dokarmiane są przez bardzo dużo osób, zawsze mają wodę i są stosunkowo zadbane jak na dzikusy, a jeśli chodzi o zimę, to mają dziury w okienkach piwnicznych i tam żyją. Odnośnie sterylizacji popytam innych ludzi, bo może już mają to za sobą, a jak nie, to postaram się to ogarnąć.