Pracuję w małym zakładzie fryzjerskim koło lotniska w Meksyku(wolę nie zdradzać miasta) i wczoraj odebrałem telefon. Gość powiedział, że ma na imię Czesław i w dość okrężny sposób zapytał o rezerwację na 22 listopada na godzinę 17:00. Odpowiedziałem "no entiendo polaco" i odłożyłem telefon, bo spanikowałem po usłyszeniu języka polskiego w słuchawce. Teraz myślę, że z------m, bo mogłem się tym zdradzić.
Myślicie, że mnie przez to namierzą? Przez parę lat miałem
















źródło: comment_1664822530SxjLhD0fVkwaCl3IpnBSq4.jpg
Pobierz