Pamiętacie akcję z #policja we #wroclaw ? przyjechali do Biedry i pobili babcię, która ukradła ogórka i jabłko.
Otóż okazuje się, że ten policjant trzy lata temu pracowal w #nysa i zasłynął tym, że był głównym bohaterem afery z kupowaniem lewych prac dyplomowych przez policjantów!!! Mimo udowodnionego oszustwa sprawę zatuszowano, a facet przeniósł się do Wrocławia. Tego nie dowiecie się z TV, bo TV pokazuje teraz
W sądzie w Nysie trwa kuriozalny proces, w którym mimowolnym poszkodowanym jest poseł Janusz Sanocki, a oskarżonym Adam P., człowiek, którego poseł wskazał jako niewinnego!
Ostatnio robiłem badania socjologiczne w jednym gimnazjum i liceum. Badanie sprawdza poziom nauczania na przedmiocie WOS, którego w Polsce uczą głównie historycy. Wyobraźcie sobie, że na poziomie gimnazjum w próbie ponad 60. osobowej NIKT nie wiedział, że konstytucja zwalnia z 5% progu mniejszość niemiecką dając im w zasadzie miejsca w sejmie... Dzieciaki były w szoku, że w ogóle mniejszość niemiecka ma taki przywilej. Myślę, że nauczanie WOSu w szkołach w obecnej formie
@factoryoffaith_: nikt w badaniu nie twierdził, że inny przedmiot jest mniej ważny. Badacze nie są nauczycielami. Zleceniodawca badań też nie zatrudnia nauczycieli.
there is no native multi-page support in Inkscape due to limitations of the strictly implemented SVG specifications (multi-page support was only introduced in SVG 1.2. draft which was never released but dropped in favour of the upcoming SVG 2.0).
Pan Leszek Matejaszek prowadzi własną firmę transportową. Posiada między innymi ciągnik siodłowy Scania. Trzy miesiące temu nyska drogówka zatrzymała pana Leszka do kontroli drogowej. Policjant zabrał dowód rejestracyjny kierowcy bo ciężarówka miała rzekomo zbyt dużo świateł drogowych. Po trzech miesiącach okazało się, że policja w Nysie, razem z komendantem nie znają przepisów, a pan Leszek stracił przez nich ogromną ilość pieniędzy.
Katarzynie J. prokurator postawił zarzuty oszustwa przy sprzedaży samochodu z przerobionym licznikiem przebiegu oraz przywłaszczenia cudzego dowodu osobistego.
Tekst o policjantach, którzy katują swoje rodziny, mają sprawę w sądzie, a nadzorują ich ich koledzy dzielnicowi i tak się to kręci na głębokiej prowincji...
Skoro gość skończył matematyke na polibudzie to jakim cudem poległ na tak prostym pytaniu? Droga dedukcji nawet mógł wybrać dobrze. Mimo wszystko, szkoda. #milionerzy
@jamjamjam: standard. Kiedyś pisałem na mikro o odcinku, w którym wystąpił historyk i doktorantka polonistyki. Historyk nie znał odpowiedzi na pytanie dot. jakiejś postaci historycznej, a doktorantka polonistyki odpadła na etymologii jakiegoś słowa :)
@ambereyed: w dodatku z króla Michała Wiśniowieckiego zrobił nieudacznika i ta opinia ciągnie się za nim do dziś. Powielają te bzdury o nim nawet historycy. A fakty są takie, że Wiśniowiecki był jednym z najlepiej wykształconych, polskich królów. Biegle posługiwał się przynajmniej sześcioma językami obcymi, był wielkim patriotą, pozostawił po sobie sporo projektów ustaw, które, gdyby były wprowadzone to najprawdopodobniej Rzeczpospolita nigdy
Jutro w Uwadze TVN Brunon K. udzieli pierwszego, większego wywiadu. Warto to zobaczyć. W zapowiedzi programu Brunon powiedział: "im więcej nieprawidłowości w ABW wykazywałem tym wyższego wyroku żądał dla mnie prokurator".
Mureczki sytuacja taka: Idę sobie z psem, drogą transportu rolnego, czyli dookoła pola, tylko koleiny od traktora. Idę obok sadu, i nagle z za zakrętu wybiega jakiś zapalony biegacz. Pies bez kagańca, smycz odpięta. Nie jest agresywny. Za późno było na wołanie, bo gościa nie widziałem, wyleciał zza drzew. Gość staje zamurowany, pieseł go obwąchuje i w końcu leci do mnie, zapinam go na smycz. Tymczasem gość rzuca k-----i i robi wielki
@Varien: kiedyś mi to objaśniał strażnik miejski. Psa możesz puszczać w miejscu postronnym, gdzie nie ma innych ludzi. Rzecz w tym, że jak się tam pojawi choć jeden gość to psa masz mieć już na smyczy.
Także facet, choć nie jest wyrozumiały, to może narobić Ci smrodu i to on będzie miał racje w razie jakiejś akcji z np. policją czy strażą...
Sąsiad moich rodziców to artysta-malarz-amator. Nie ma wykształcenia w kierunku artystycznym, ale od zawsze maluje. Taki mural(?) namalował na elewacji budynku. Zrobił to za własne pieniądze.
Dobrze, że publiczność znała odpowiedź.