Mircy, chciałem się pochwalić rezultatem sesji zdjęciowej jaką zorganizowaliśmy sobie w tym roku jako stowarzyszenie Hellas et Roma, wraz z węgierskimi przyjaciółmi z COH•IIX LEG•X•GPF. Za pomocą nałożonych na siebie kilkunastu zdjęć chcieliśmy stworzyć panoramę hipotetycznej bitwy między rzymskim legionem a wojownikami kultury przeworskiej z początków I w ne. Uważam że wyszła zajebista kompozycja w stylu Total Wara i jaram się naszym autystycznym hobby jeszcze bardziej.
mam takie dziwne upodobanie że uwielbiam jak jest mi zimno i uwielbiam mieć zimne nogi i ręce, czasem myję ręce w takiej zimnej wodzie że aż bolą i sprawia mi to przyjemność, powyżej 17 stopni w pomieszczeniu to już dla mnie za gorąco, nie jestem w stanie znieść włączonego grzejnika obok, jak nie mam możliwości zakręcenia go gdzieś to kładę na niego cokolwiek co mam pod ręką np. płaszcz żeby tylko nie
Top 10 wkurzających rzeczy w wydaniach książek: 10. Wstążko-zakładka zintegrowana z grzbietem 9. "Skrzydełka" 8. Różnice w grzbietach dla jednej serii 7. Matowa okładka 6. Obwoluta
Mirki, prowadzę studio fotograficzne i zrobiłem wczoraj małżeństwu sesję o 13. Ładna, spokojna, świąteczna, dzieci super współpracowały… wróciłem do domu z poczuciem, że wyszło naprawdę dobrze. I o 16:30 zaczęły spływać pierwsze wiadomości. Nie od nich. Od ludzi z Facebooka.
Ktoś wrzucił moje zdjęcia z sesji do grupy typu „przerabiamy fotki” i poprosił o usunięcie mojego znaku wodnego. Normalnie mnie ścisnęło w środku. Fotografie, które dopiero co zrobiłem, jeszcze nawet nie zdążyłem usiąść
Spotykam się z dziewczyną z Tindera. Po kilku spotkaniach uzgodniliśmy, że dobrze czuje się z nią, ale nie chce wchodzić w relację. Takie koleżeństwo/może przyjaźń. Ogólnie fajnie się spędza czas w różny sposób. Przyznam, że po pewnym czasie zacząłem ciut więcej czuć do niej, ale uznałem, że na spokojnie zobaczymy co z tego wyjdzie i niech samo się toczy. Pół roku temu miała relację z chłopakiem, w którym się
Wyceny przyszłej stopy procentowej już wyraźnie poniżej 4% (a to nadal jest potencjalnie kupa miejsca na dalsze obniżki, gdyby gospodarka zaczęła stawać)
Spadkowicze trudne chwile was czekają, tyle mogę rzec.
Zakaz handlu w niedzielę, wprowadzony w 2018 roku, miał chronić pracowników i przywrócić święto rodzinie. Tymczasem z upływem lat stał się symbolem rosnącej frustracji - zarówno klientów, jak i przedsiębiorców, którzy próbują odnaleźć się w gąszczu wyjątków, luk i niejasnych regulacji.
źródło: CP_HeR_Roma01
Pobierz