Niesamowita sytuacja w meczu RKS Radomiak Radom-KS Rozwój Katowice! Maciej Świdzikowski przy próbie oddania piłki przelobował golkipera gości, Bartosza Golika. Po chwili radomianie oddali Rozwojowi bramkę
@lronman: z Żytnią to akurat była głupota i brak wiedzy jakiejś panienki, która spała na lekcjach historii i nie miała w sobie na tyle czujności, by sprawdzić, co za zdjęcie bierze. Tutaj to świadoma akcja. Skala więc - moim zdaniem - nieporównywalna.
Niemiecko-szwajcarski koncern Ringier Axel Springer zapłacił ok. 50 tys. zł za przegrany proces redaktora naczelnego "Newsweeka" Tomasza Lisa z posłanką PiS Krystyną Pawłowicz. Tygodnik nadal jednak nie opublikował przeprosin – informuje "Super Express".
Ech... Kara została wymierzona nie Tomaszowi Lisowi, lecz redaktorowi naczelnemu Tomaszowi Lisowi. I fatalne by było, gdyby wydawca nie płacił za przegrane procesy, a nie gdy płaci. Zresztą zapadła niedawno uchwała Sądu Najwyższego, z której w praktyce (choć pośrednio, bo chodzi o sprostowanie, a nie powództwo o naruszenie) wynika, że to właśnie wydawca jest zobowiązany do pokrywania kosztów.
Powództwo o opublikowanie sprostowania, o którym mowa w art. 39 ust. 1 ustawy — Prawo prasowe,
Gdyby ktoś chciał kupić buty Shoepassion, rozmiar 47 (wkładka ok. 30,8 cm), to się polecam. Drugi i ostatni raz ;) 180 zł plus koszt wysyłki (chyba że Warszawa, to możemy się umówić na odbiór) - czyli tyle, ile zapłaciłem. Nówki sztuki. Mogę odesłać do sprzedawcy, ale może ktoś by chciał. Cena megapromocyjna, bo inne rozmiary takich samych butów Shoepassion sprzedaje po 550 zł. Jedno co - nie wystawiam faktury. Mogę po prostu
chyba muszę przestać czytać Patryka Słowika bo chyba jednak clikbaity robi, nie twierdze, że złe teksty ale tytuły lepiej powinien dobierać.
@k1fl0w: raz, że to nie mój tekst. A dwa - tytuły nadaje redakcja, a nie dziennikarz. W każdych drukowanych mediach, w których istnieje jeszcze coś takiego jak sekretariat redakcji. Krytykuj więc mnie do woli, naprawdę chętnie się z tą krytyką zapoznam, a często pewnie przyznam rację. Ale za to co
@k1fl0w: dzięki. Doceniam. I nie przepraszajmy się. Dyskutujmy, polemizujmy. Po co się przepraszać? ;) Ale doceniam. Dla jasności: w życiu nie napisałbym "szok i niedowierzanie". A jeśli już to tylko by wyśmiać kogoś, kto używa takich wyświechtanych już formułek. Nie cierpię przesady w tytułach. Ale też ją w pewnym stopniu rozumiem. Gazeta - także w wydaniu internetowym - musi się czytać. I to bardzo smutne, ale "szok i niedowierzanie" czy
Trzeba przyznać, że nawet pisowcy są w stanie czasem coś dostarczyć i wygląda na to, że aferka DGP jednak do odwołania i Marszałek Sejmu poprawił numerację zgodnie z obyczajem. Sama DGP pisała o tym, że chodzi tylko o numerki.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował drobny druk w ulotkach i reklamach kredytu w Getin Noble Banku. Zbyt krótki był też czas wyświetlania tekstu w spotach telewizyjnych
1600 śledczych dowie się, jak walczyć z przestępstwami w cyberprzestrzeni. - Przedmiotem szkolenia jest zwalczanie i zapobieganie przestępczości gospodarczej dokonywanej przy użyciu internetu i systemów informatycznych, w tym z wykorzystaniem i przy użyciu kryptowalut - wyjaśnia prokurator krajowy.
Jeśli ktoś ma rozmiar buta 46,5 i myśli o kupieniu butów żeglarskich, jest wyśmienita oferta w Shoepassion: http://www.shoepassion.pl/meskie-buty-zeglarskie/no-14-mb.html Wydaje mi się, że to jakiś błąd, ale wisi już tak drugi dzień. 160 zł za buty Shoepassion to śmieszna cena.
@GermanParis: zamówiłem, dostałem info o przyjęciu płatności i dokonanej już wysyłce. A jednocześnie nie zmienili ceny, więc nie czuję się jak oszust wykorzystujący pomyłkę.
@GermanParis: jedno co ktoś ryzykuje to fakt, że może rozmiar nie odpowiadać. Bo przy części butów informują o długości wkładki, a tutaj nie. Wysyłka zaś kosztuje 40 zł. No ale ja ryzyko podjąłem. Za taką cenę żal nie brać. Sądzę, że 550 zł jest uczciwą ceną jak za te buty, o ile jakość jest typowa dla Shoepassion (a nie mam powodów sądzić, by miało być inaczej).
Kluczowy przepis dekretu Bieruta w dokumentach warszawskiego ratusza brzmi inaczej niż w rzeczywistości. Urzędnicy wykasowali jeden znak. I tym samym otworzyli szerzej furtkę do zwrotów
Żartobliwym pocieszeniem dla zmartwionej i podejrzliwej części nowosądeckich kibiców może być fakt, że w stolicy Legia nie jest jedynym klubem. Po drugiej stronie barykady działa Polonia Warszawa i może to właśnie sympatykiem tej drużyny jest pan sędzia Kwiatkowski
źródło: comment_bCUHWOAn9bp9AiaLZJehDixKLVHG8fH3.jpg
Pobierz