Dziś pierwszy dzień #30dotrzydziestki i #chudnijzwykopem . Rano waga wskazywała 122,6 kg przy BF 31%, obwód pasa 116 cm. Póki co nie mam za bardzo czasu na dietetyka i siłownię, więc po kilkudniowej lekturze poradników żywieniowych i konsultacji ze znajomym trenerem postanowiłem, że: 1. Obowiązkowo zaczynam dzień od śniadania białka - tłuszcze (będzie ciężko zmusić się coś zjeść, ale akurat uwielbiam jajka, boczek i twarogi) + węglowodany, jeśli biegałem
Zawsze byłem duży (czyt. gruby). Będąc już w podstawówce byłem już największy (czyt. najgrubszy) w klasie. Potem trochę schudłem w gimnazjum (dużo sportu i papierosów), by w liceum przekroczyć 120 kg (przy 185 cm wzrostu). Od tamtego czasu moja waga waha się od 110 do 130 kg. Czasem schudnę, czasem przytyję, czasem biegam, czasem ćwiczę, najczęściej siedzę na dupie. Odkąd wyszedłem z przegrywu (rodzina, sukces zawodowy) moja waga coraz bardziej zaczyna mi
@Denyero: mi się bardzo podoba, fajny klimat, bardzo, bardzo mili ludzie i dość nowy sprzęt ( ͡°͜ʖ͡°) ja wchodzę tam na ok system jak coś jeszcze chcesz wiedzieć to pytaj
Ranne wstawanie nie jest i nigdy nie będzie moją mocną stroną, więc próba biegania o 6tej rano skończyła się przestawieniem budzika o godzinę. Za to moja silna wola jest w dobrej formie zapach popcornu w kinie nie robi na mnie już żadnego wrażenia, a chrupki z suszonego jabłka doskonale zastępują czipsy ( ͡°͜ʖ͡°)
Witam mirko! Szukam jakiegoś kierunku okołoekonomicznego (bo podobno sama ekonomia to w Lesie scholastyka, a na zachodzie kierunek ścisły) i tak sobie wydumałem, że z bardziej ambitnych kierunków ekonomicznych to pasuje mi ekonomertia (z informatyką) i Analityka gospodarcza. Co myślicie? I co myślicie o UŁ i wydziału eko-soc, bo mam już w Łodzi zapewniony kąt do zamieszkania i paru znajomków. #studbaza #lodz
Rano waga wskazywała 122,6 kg przy BF 31%, obwód pasa 116 cm. Póki co nie mam za bardzo czasu na dietetyka i siłownię, więc po kilkudniowej lekturze poradników żywieniowych i konsultacji ze znajomym trenerem postanowiłem, że:
1. Obowiązkowo zaczynam dzień od śniadania białka - tłuszcze (będzie ciężko zmusić się coś zjeść, ale akurat uwielbiam jajka, boczek i twarogi) + węglowodany, jeśli biegałem