No bo przecież taka epicka jazda zakończona zbiorową hipotermią i jednostkową amnezją nie mogła nie zostać odnotowana! XD A poza tym liczy się każdy kilometr!
Niestety mam smutną wiadomość, ciężko o tym pisać, wiem że wielu mirków i mirabelek będzie go wspominało długo a w sercach zostanie żal. Gugle usunęło najważniejszy słupek do opierania rowerów w Polsce południowej! #szosa #rower
Wiedźma w Rudnie xD Miało też być płasko, wyszło jak zwykle (-‸ლ) I jeszcze ten (...) Waćpan @guru8, z wrodzoną szczerością, przed każdym podjazdem twierdził, że się go nie spodziewał, a na każdym szczycie, z
Milion pękł. Fajno (。◕‿‿◕。) Kolejny raz po kwadraciki. W bólach udało się połączyć obie strony Narwii. Zbieranie, tego gówna poza miastem to istny masochizm. O ile trasa 23 km to w sumie lajcik po wale, to 16 doprowadziła mnie na skraju paniki. Późno było, bo po 23. Nie chciało mi się jechać na około, więc stwierdziłem,
Pracodomy, pierwsze zabawy mtbkiem na minusie, test suportu w CHAADzie po małym remoncie - 3000 km najechane a łożysko zajechane, przynajmniej wiem co mi stukało tyle czasu :( Obstawiałem wszystko, tylko nie suport, bo przecież nowy... No i wyprawa z @againcognito po kilka kwadratów. Początek się zapowiadał uroczo i
@guru8: jedyny autentyczny fakt jest taki, że ten ZIELONY dzwonek pasuje do tego ZIELONEGO rowerka jak kwiatek do kożucha. I jeszcze ten niebieski kapsel... brakuje tylko lampek choinkowych xD
Po kwadraty Pana @guru8. Żeby było jasne, trasa była zaplanowana dobrze! To straszliwie bloto było wynikiem drobnej modyfikacji, która nastapila za obopólną zgodą xDDD
@Centka: Jeden dostałam na zaporze w Goczalkowicach od miłych panow promujących aktywny wypoczynek w powiecie pszczynskim, a drugi to jakiś gadżet reklamowy, chyba z Tauron;)
@jankes83: ta waga najazdowa była na otwartym placu, a nie w silosie. Niemożliwe, żeby to był wybuch pyłu kukurydzianego! Ciągnik też nie wygląda jakby wybuchł.
Oficjalnie zapalił się pył kukurydziany, nieoficjalnie jebnęli w nas rakietą. Trafili skup zboża w okolicy Hrubieszowa. Morawiecki zwołał specjalne posiedzenie sejmu "na już".
Pracodomy + 58 - kwadratobranie pięciu kwadratów pod Krakowem, które mi od dawna straszyły dziurą ( ͡°ʖ̯͡°) Ogólnie DK79 pełna kulturka, mały ruch, świetnie się jechało, grube z-----------o, do Rząski średnia 35 km/h ( ͡°ʖ̯͡°) Po odbiciu po kwadraty spadła do 30, ale już nie dało się tak rozpędzić, plus weszły
Pracodomy + 49 - Szybka szosa, podjazd na Kamionkę prawie pod zawał XD Ale czas poprawiony o minutę :D 109 - Było ich trzech, ale tylko jeden miał trasę. To tamtych wina, że został zagubiony jeden kwadrat! Już wcześniej uratowałem sytuację i odzyskałem kilka
Ten Twój ratunek wymagał przejechania niepotrzebnie chyba ze 2 km po czymś co kiedyś było drogą i może jeszcze kiedyś będzie, ale w niedzielę było placem budowy drogi w jej najgorszym stadium! A także dołożenia ekstra 6 km, żeby wrócić w miejsce, w którym już byliśmy xD
Gdy w niedzielę dodawałam wpis, do 1.000.000 km zostało ~44.860km. Do końca roku było 54 dni, co dawało 831 km dziennie.
Dzieląc to na liczbę użytkowników obserwujących #rowerowyrownik (przyjmuję 1.000, bo tyle pokazuje licznik przy tagu) wychodzi 0,831 km na użytkownika na dzień lub po 45km na użytkownika do końca roku.
Trasę tyczył Waćpan @guru8, więc atrakcji w postaci ujebów nie było. Jednakowoż były inne - ominiety kwadrat (zupełnie bez mojej winy) i kapeć (teoretycznie też bez mojej winy, choć w moim rowerku) xD
Mount Klimont zdobyty. Melduje że płaskopolacy wciąż nie oddali najważniejszego słupka do opierania rowerów w Polsce południowej, a nawet więcej bo i kropkę z asfaltu starli (╯︵╰,)
Wtorek - reaktywacja szosy, po mtb nie da się jeździć prosto XD Środa - chciałem obczaić lokalne trasy pod mtb. Ha tfu na TrailForks! Nie dość, że planer jest jakiś upośledzony, to trasy mocno nieaktualne. W opisie że
Moje zaległości, pracodomy i jedyna przejażdżka w ciągu dwóch tygodni o którą już się @againcognito dopominała ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#rowerowyrownik #rower #rowery #rockrider #mtb
Skrypt | Statystyki
źródło: comment_1670790660wSzFR0VOcyd35uACYOc90Z.jpg
PobierzNo bo przecież taka epicka jazda zakończona zbiorową hipotermią i jednostkową amnezją nie mogła nie zostać odnotowana! XD
A poza tym liczy się każdy kilometr!
Wpis jest z ubiegłego weekendu;)