Bortnikoff Amber Cologne. W otwarciu intensywnie dają o sobie znać cytrusy z soczystą pomarańczą oraz orzeźwiającym grejpfrutem. Bardzo szybko dołącza do nich kwiatowy akord, w postaci plumerii, nadającej lekko tropikalnego charakteru. Zaraz po niej, wychodzi także wyraźny jaśmin, a w tle kręci się nieco subtelnego kardamonu. Perfumy posiadają świeży charakter, ale obecna jest też subtelna słodycz. Jeśli chodzi o bazę zapachu to stanowią ją drzewne nuty
@markaron: już trochę sprawdziłem z tego DNA i ten jeleń ląduje gdzieś na końcu stawki w mojej opinii. To już arabiage z Al Haramain czy Arabiyat Pretige zrobili coś lepszego. Ten mógłby stać w rossmanie na promocji 1+1 za 120pln. Vibrato i Tygar >> anything else z tego (oklepanego już) DNA
Kupię attary gdzie głównym składnikiem jest oud (animalny ale nie serowy czy sfermentowany) w cenie do 300zł/ml. Szukam oleju pod layer z floralsami, który podbije zwierza ale jednocześnie nie zaburzy delikatności kwiatów
@markaron nie, tak samo jak nie piję 30 letniej w----y na imprezie z ludźmi. Bardziej to traktuję jako doświadczenie albo umilenie czasu przy książce. Raz na jakiś czas wleci global na otwartej przestrzeni.
Testowałem trochę oudow, kadzidlakow i innych wynalazków i nie widzę jak miałbym w tym wyjść z domu
Część z nich jest totalnie noszalna a nawet zgarnia komplementy, na przykład Ottoman Empire czy niektóre wyroby Havenhollow albo EO.
@markaron dokładnie. Zależy od temperatury, wilgoci i tak dalej, większość rzemieślników jest z Azji gdzie klimat jest po prostu inny i te perfumy wybrzmiwają inaczej. Nie mówię że u nas układa się jakoś źle ofc. O wiele odważniejsze (albo po prostu jebiące) klimaty są w europejskiej niszy która robi produkty do ludzi szukających "mocnych wrażeń". Na przykład Maqueda która woła sobie 30-50zł/ml za jakieś syntetyczne g---o które ma imitować zapach zesrania
Postanowiłem wkroczyć na ostatni poziom zanim wrócę do starego dobrego mainstreamu (insert mem z dylanem) i zainteresować się artisanami. Słucham od państwa polecajek bo słabo jestem zorientowany.
Bortnikoff, Maksim, Areej Le dore, Ensar oud, Elixir Attar, Jogi, An najwa, Lost tribes, Slumberhouse, Elkhaldi :) Z perfum naturalnych dodałbym jeszcze Pineward ale według mnie nie jest to poziom kompozycji artisanów
Czytam o #afera z #zondacrypto i normalnie oczom nie wierzę, że ktoś tam realnie trzymał większy hajs xD Słuchajcie. Robię #rozdajo na portfel sprzętowy Ledger Nano X (ten najtańszy). Ja już wyrosłem z #kryptowaluty ale jeżeli wy nadal to robicie, to róbcie to chociaż dobrze i nie trzymajcie wiekszego hajsu na giełdzie, która w każdej chwili może zniknąć i elo zostajecie bez niczego xD A przy okazji
@_rabbit: podobno jest to mieszanka tzw. blue oudu (taki, co to dymi na niebiesko; pozyskiwany m.in. na Kalimantan. Miałem z nim do czynienia w tworach od Pinoy Sirun. Taka do połowy "krówka", do połowy lekko pyliste, trochę kakaowe drewno) i jakiejś ambry. Ale jakiej porszę Pana, to nie wim i nie powim.
jestem największym fanbojem hacivata X na świecie i dziś po raz pierwszy poczulem go na kimś innym bo dałem tacie zeby przed świątecznym wypadem u wujka się prysnął
chyba już czas żeby hacivat x oficjalnie był moim osobistym top 1 - nie dość że mega dobrze na kimś pachnie to jeszcze po 1 psiku zostawia ogon
@michalkichal123: Potwierdzam, super perfumy aczkolwiek mi bardziej podeszła zwykła wersja. Jakby ktoś poszukiwał to mogę odlać w cenie 7pln/ml(możliwe z flakonem w którym zostało około 60ml za 360pln) (ʘ‿ʘ)
@Gontareek: tak, warto. z różnic: - nie ma mchu - nuta ananasa jest mocniejsza ale i inaczej zaprezentowana. w OG ananas jest cierpki, tutaj słodkawo lepki, tak jakby syrop z ananasa, albo ananas z puszki. no i jakimś cudem utrzymuje się on od otwarcia aż do bazy - OG bardziej wytrawny, w X dali biale kwiaty (jasmin) które sprawiają, że w zapachu jest coś kremowego
Flakony: 2. Evody Parfums Noir d'Orient - 30/100 ml - 150 zł 3. Hermes Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche - 30/30 ml + 10 ml - 190 zł 4. Xerjoff Don - 30/50 ml - 280 zł, stary flakon 6. Yves Saint Laurent La Nuit de l'Homme - 35/200 ml - 110 zł, batch: 2018 7. Yves Saint Laurent Opium Pour Homme EDP - 35/50 ml - 380 zł
@lecoffe: nie zapomnij poświęcić mojego ulubieńca, żeby już na zawsze płodne nastolatki były kuszone zapachem tego afrodyzjaku niczym feromony u dzików w okresie godowym.
Zoologist Bee. W otwarciu czuć intensywną, lecz mocno przybrudzoną zwierzęcym akordem słodycz. Mamy wosk pszczeli oraz gęstą, wręcz żywiczną nutę miodu. Obecny jest również imbir, pomarańczy za to chyba nie wyczuwam, ale może uzupełnia w tle kompozycję. Początek jest trudniejszy w odbiorze niż się spodziewałem, jednak po paru minutach zwierzęcy akord w pewnym stopniu się uspokaja. Wychodzą kwieciste nuty o żółtym i pylistym charakterze, co świetnie
Skoro Bee przypadł Ci do gustu, polecam Ci sprawdzić Olympic Orchids - Mardi Gras. Trochę bardziej woskowy, mocno benzoesowy, jednak w podobnym klimacie i o parę groszy tańszy. Może Ci się spodobać.
Bortnikoff Amber Cologne. W otwarciu intensywnie dają o sobie znać cytrusy z soczystą pomarańczą oraz orzeźwiającym grejpfrutem. Bardzo szybko dołącza do nich kwiatowy akord, w postaci plumerii, nadającej lekko tropikalnego charakteru. Zaraz po niej, wychodzi także wyraźny jaśmin, a w tle kręci się nieco subtelnego kardamonu. Perfumy posiadają świeży charakter, ale obecna jest też subtelna słodycz. Jeśli chodzi o bazę zapachu to stanowią ją drzewne nuty
źródło: pl-p_c_54485
Pobierz