Gdzie w dzisiejszych czasach poznają się młodzi ludzie? (18-30)
Siedziałem, myślałem, myślałem i myślałem i albo ja mam pecha albo coś z tym światem jest nie tak.
Na wyjeździe studenckim średnia wieku 55 lat Kurs tańca - średnia wieku ponad 35 lat, jestem prawie najmłodszy, zdecydowana większość to faceci 40+ którzy przyszli tu znaleźć żonę
@Larysa: Mieszkam w dużym mieście. Nawet bardzo dużym, więc tutaj problemu nie ma. Kawiarnia? A jak to miałoby wyglądać? Idę do kawiarni, kupuję np kawę, siadam przy stoliku i co dalej? Spotkania tematyczne? No to już byłem w grupie rowerowej i jak to wyglądało to już opisałem. @psejko @psejko To ja mam inne zdanie. Nie tyle "w telefonach klikają" co spędzają czas w zamkniętym gronie - 2-4 znajomych
@Maly_Jasio: Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, od początku do końca. @mr_ponglish Dlaczego w takim razie np na Tinderze można ustawić "szukam czegoś na stałe"? Na pozostałych też można coś podobnego ustawić.
@Maly_Jasio: Po kolei. Ty poznałeś swoją żonę 7 lat temu, czyli
Może 10 czy 15 lat temu to miało sens
Co do szwagierki. Jest kobietą, więc jest jej sporo łatwiej. Chodziło mi o to, że 99,99% facetów nie ma szans obecnie na takich apkach. Partner szwagierki ma szczęście, że wylosowało na niego i jest w tym 0,01% I jego rolą jest właśnie takie podsycanie rynku
@gregoryantoni: Jesteś wyjątkiem który potwierdza regułę. Ktoś raz na jakiś czas musi wygrać żeby podtrzymać złudzenie o możliwości poznania kogoś (i przy okazji wydębienia trochę pieniędzy). @technojezus Dasz mi gwarancję, że zapłacę 40zł i znajdę dziewczynę? Sorry, ale z punktu widzenia firmy (a to ona rozdaje karty w tym momencie) nie ma to sensu. Dla nich korzystniej jak płacisz, ale nigdy nikogo nie znajdziesz ale płacić będziesz dalej licząc,
@technojezus: Serio porównujesz płacenie w restauracji za kolację do płacenia apkom randkowym za MOŻLIWOŚĆ poznania dziewczyny? Nie poznania, możliwość poznania, bez jakiejkolwiek gwarancji że się uda. To jakbyś pojechał na stację benzynową i musiał zapłacić za paliwo ale nie wiesz jakie wyleci z pistoletu: PB, ON, gaz czy woda ze studni. Nie masz gwarancji co poleci, jak trafisz źle to masz pecha i musisz zapłacić jeszcze raz, może za drugim
Gorsze od poddania się w zagadaniu do dziewczyny jest to, że kiedy ona siedzi sama przez 5 minut, motywujesz, zbierasz się w sobie żeby zagadać, wymyślasz co powiesz. Nagle chcesz ruszać, mówisz koledze, że idziesz, robisz pierwszy krok i widzisz jak podchodzi do niej 4 losowych chłopa, którzy próbują ją wyrwać...
Widzisz, że niezbyt się jej to spodobało - nie ma już uśmiechu na twarzy jak wcześniej, widać po jej języku ciała
@xGrahir: To nie w Polsce. Spróbuj tak zrobić to w najlepszym przypadku dostaniesz odpowiedź "spadaj frajerze, mam chłopaka". W gorszym zrobi ci zdjęcie i wrzuci na jakąś grupę na FB z podpisem "uwaga zbok" i przy okazji zwyzywa od creepów..
Niedawno robiłem ankietę tutaj na wykop i 100% kobiet odpowiedziało, że nie chce być zagadywana w miejscach publicznych. Niektóre zgodziłyby się ewentualnie gdyby
Jaką macie opinie na temat szybkich randek? Jest sens czy przeżytek i relikt PRL-u? Czy w wieku 20-30 ktokolwiek z tego korzysta? Sprawdziłem sobie oferty w moim mieście i są dwie firmy które to oferują. To co mnie zaskoczyło to cena w jednej z nich: kobiety 10zł, faceci... 110zł (słownie sto dziesięć). Różnica spora. W drugiej tego nie było.
@kidi1: Z tymi co przyjdą. Szybkie randki/speed dating. To polega na tym, że się przychodzi np. do jakiegoś baru, siada przy stoliku, podchodzi panna i rozmawia się z nią przez 10 minut. I kolejna. I kolejna. Na koniec zaznaczasz z którą się najlepiej rozmawiało/najbardziej się spodobała i jeśli ta druga strona też zaznaczy ciebie to dostajecie namiary na siebie.
Wiek: 23 lata Studia: w lutym kończę studia (zajęcia już skończyłem tylko obrona została, zaoczne) Praca: pracuję w IT (mała lokalna firma o której nikt nie słyszał) Znajomi: 0 (słownie zero)
@KompletnieLosowyLogin: To nie tak, że przez 23 lata nie miałem nigdy żadnego znajomego. Miałem w czasach szkolnych. Tylko się zepsuło jak wszyscy się rozeszli, porozjeżdżali.
@szynszyla2018: No niestety, wybrałem takie studia i kierunek z myślą o przyszłej pracy. Nie myślałem wtedy o znajomych. Tak, rezygnacja z pracy odpada by iść na studia dzienne/stacjonarne. Za dużo w to zainwestowałem już żeby zrezygnować. @stepienz13posterunku Ale czego Ty nie rozumiesz? Jak mam przebywać z kimś przez pół roku skoro nie mam z kim. Miałem chodzić na ten kurs tańca żeby stać przez 1,5 godziny pod ścianą? Jak
@stepienz13posterunku: Przeczytaj co napisałem. Wyraźnie zaznaczyłem że te dwie szkoły to jedyne w których pasuje mi lokalizacja i czas. Naprawdę myślisz, że nie pomyślałem o tym żeby poszukać innych szkół?
@Galaktoboureko: Przemyślę w takim razie. PTTK? Dobra, szczerze mówiąc to nie wiedziałem że to jeszcze działa. Kojarzę to z lat szkolnych. Sprawdzę to. @Impersonator Może dlatego że chciałem najpierw sprawdzić o co chodzi z tą wspinaczką. Temat wyszedł przed chwilą tak naprawdę więc nie podejmę takiej decyzji w 5 minut.
@Impersonator: Dzięki za propozycję. Poczytałem trochę o tym, pooglądałem filmiki jak to mniej więcej wygląda, ale na chwilę obecną sie nie zdecyduję. Boję się. Tak po prostu. Jest też drugi problem, nie mam mięśni, dopiero pracuję nad tym. A z tego co widzę to mięśnie rąk by się przydały. No chyba że ktoś by mnie na plecy wziął i się wspinał ( ͡°͜ʖ͡°)
Czy tylko na dwa dni włączyłeś badoo w swojej okolicy i nawet się nie wysiliłeś nauczyć z czym się to je? ( ͡°͜ʖ͡°)
@HansLanda88: Ogólnie to z portali randkowych korzystałem przez rok i trochę. Tinder, Badoo i Facebook randki. Cudowałem, zmieniałem zdjęcia i opisy. Lokalizacja to max 50km, nie sprawdzałem przyznam szczerze odległych lokalizacji.
Wymieniłeś chociaż po kilkanaście wiadomości z setką,
Siedziałem, myślałem, myślałem i myślałem i albo ja mam pecha albo coś z tym światem jest nie tak.
Na wyjeździe studenckim średnia wieku 55 lat
Kurs tańca - średnia wieku ponad 35 lat, jestem prawie najmłodszy, zdecydowana większość to faceci 40+ którzy przyszli tu znaleźć żonę
Spotkania tematyczne? No to już byłem w grupie rowerowej i jak to wyglądało to już opisałem.
@psejko @psejko To ja mam inne zdanie. Nie tyle "w telefonach klikają" co spędzają czas w zamkniętym gronie - 2-4 znajomych