@Arbuzlele a później "moje dzieci nic mi nie mówią! Ja więcej wiem o obcych ludziach niż o swoich dzieciach!"
W ogóle to jest chore jak dziecko przychodzi i czymś pogadać, spotyka głuche milczenie albo jakieś teksty rzucane na o-------l a potem to jest wywlekane publicznie... I ta chęć zapadnięcia się pod ziemię
Jak miałam 13 lat i byłam u koleżanki w domu, to w pewnym momencie przyszła jej mama do pokoju i spytała córki, czy może śmieci wynieść. Koleżanka powiedziała, że za jakieś pół godziny ona i ja wychodzimy i wtedy wyrzuci. Czekałam na armagedon. Natomiast jej matka zamiast powiedzieć, że córka ma to zrobić teraz, obrazić się i wyrzucić śmieci sama 0,00001 sekundy po prośbie, rzucając przy wyjściu „a spróbuj mnie o coś
@Mr_3nKi_: Sądząc po formach - autorka. Pisze ona w prześmiewczy sposób o Tym, jak u koleżanki natknęła się na zdrowe ludzkie relacje, pomiędzy córka a matka. I że było to tak dla niej niecodzienne ze, prawdopodobnie hiperbolizujac, mówi ze więcej tam nie wróciła przez to Miłego dnia
@Sisal: Według mechaniki kwantowej wynik każdego pomiaru jest zmienną losową o określonym rozkładzie prawdopodobieństwa. Przed dokonaniem pomiaru układ istnieje zatem w superpozycji stanów dozwolonych (w pewnym sensie we wszystkich dozwolonych stanach jednocześnie). Stan układu staje się znany dopiero po dokonaniu obserwacji. ( ͡°͜ʖ͡°)
@evilonep: żeby to jeszcze była jakaś uczciwa wiedza o tym ananasie...
Ostatnio spałem w szkolnym schronisku w Małopolsce. Oczywiście szkoła imienia jakiegoś świętego (ale nie Papy). Za to przy wejściu do szkoły wielkie zdjęcie Papy, a obok gablota Wyszyńskiego - życie i dziedzictwo. Wszystko w stylu stalinowskiej hagiografii - o czasach przedwojennych nic nie napisane (poza tym gdzie się urodził, gdzie do szkoły chodził, kiedy święcenia itp), o powojennych -
@nonOfUsAreFree: @Hrjk: akurat Wyszyński z fizyki powinien być niezły, przynajmniej jeżeli chodzi o liczenie wyporności i gęstości ciała w cieczy ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: temp_file3839351824733669533
PobierzW ogóle to jest chore jak dziecko przychodzi i czymś pogadać, spotyka głuche milczenie albo jakieś teksty rzucane na o-------l a potem to jest wywlekane publicznie... I ta chęć zapadnięcia się pod ziemię