Mireczki, zrobiłem kolejną rzecz, o której myślałem, że nie dam już rady zrobić! (⌐͡■͜ʖ͡■)
Przed amputacją stopa była w koszmarnym stanie i już wtedy przysiady sprawiały mi problem. W sobotę, pierwszy raz po amputacji, znowu spróbowałem i poszło! (chociaż zakwasy na udach mam do dzisiaj) :D
Do pełni formy jeszcze daleka droga ale powoli staram się iść w
Wiecie co, teraz siedzę piję sobie zimne piwko patrzę na to wszystko i myślę - co żeś ty uczynił... ( ͡°͜ʖ͡°) Poniżej foty (więcej w komentarzach) tego co udało się dzisiaj zebrać we #wroclaw odnośnie TEGO WPISU @a__s - jutro 10:30 pomagacie nam to rozpakować :P grafik był dzisiaj napięty jak guma w gaciach ale udało mi się oblecieć wszystkie osoby chętne do pomocy... i tutaj szczególne podziękowania dla
Właśnie dostałam info od szefa, że dostaję premię uznaniową (za wybroniony ważny przetarg i audit przepchnięty na 4/5), podwyżkę oraz propozycję objęcia wyższego stanowiska, jednak to wymaga ode mnie zrobienia studiów.. które on mi opłaci razem z dodatkowymi kosztami, które poniosę (paliwo/dojazdy/noclegi/a i pewnie mnóstwo kolorowych długopisów (。◕‿‿◕。)). I nowy telefon służbowy.
Z racji rocznicy jaka dzis przypada, przypomnialem sobie pewna historie. Jako mlodziak, bardzo lubilem szperac w pamiatkach rodzinnych. Posiadamy tego calkiem sporo. Mnostwo zdjec, dokumemtow, dyplomow, etc. Mozna powiedziec, ze jest mnostwo "smieci". Przez wiele lat uzbieral sie tego sporych rozmiarow karton. Moj tata sukcesywnie dorzucal do niego kolejne pamiatki. Ostatnio gdy tam zagladalem znalazlem nawet swoje dyktando ortograficzne z piatej klasy podstawowki, na ktorym widniala wielka czerwona szostka. Znalazlem tez wypracowanie
Mireczki z #wroclaw tak mnie coś naszło... Zainspirowany wpisem o kiermaszu Asi wpadłem na ciekawy pomysł... Wielu z was nie może z wiadomych przyczyn uczestniczyć w tym wydarzeniu, a ja jutro (tj. piątek) około południa będę służbowo w waszym mieście. Jeżeli znajdzie się dziś ktoś kto chciałby się "dorzucić" fantami i ktoś zaangażowany zbiórką tych fantów aby wspomóc całą akcję, z chęcią umówię się jutro z taką osobą w celu
Bez wątpienia najbardziej wymagające fizycznie (gdy patrzymy na obciążenie mięśnie & stawy) wyzwanie w moim życiu, trudniejsze od 1000km bez snu, ale to pewnie dlatego że żaden ze mnie "góral". Parę rzeczy teraz trochę boli... Ale... Ku chwale #drozdzowkarze!
Strava i Endomondo. W skrócie (wg licznika) 333km i 10 258m w górę. Ile to jest > 10 000m
@Eliade: Boję się że zaraz jakiś mireczek zgłosi ją i znajdzie paragraf na takie zbiórki... Ale cel szczytny i jako, że mam całkiem blisko to wpadnę i wspomogę :)
@DrLubicz: - a Fazowski: - dobra, pora wyjść na to śmiedzące miasto - uuu jakie ładne dziewuszki w tym pakistanie -koooleżankoo lubisz kukurydzę? bo tu kolba do opierhhhdolenia - paczma! komuniści - hurr durr
@DrLubicz: Tymczasem w alternatywnym świecie. Siedzisz sobie w restauracji i bawisz się smartfonem, kelner właśnie podał ci pierogi, nagle do pomieszczenia wchodzi słynny czarny podróżnik, Wojtolo Sei'roka. Oczywiście boso i w koszuli. Za nim podąża kamerzysta, Wojtolo cały czas gestykuluje i mówi do kamery w swoim języku. Zauważają cię, Wojtolo pokazuje na ciebie palcem, zniża głos, nachyla się do kamery i szepcze konspiracyjnie, kamerzysta uśmiecha się szeroko. Podchodzą do ciebie nonszalancko, Wojtolo przysuwa sobie