@wyjzprz2: Masz trochę rację. Pamiętam jak chodziłam do gimnazjum na wsi tak 10 lat temu, ludzie ubierali się bardzo zwyczajnie i kupowali ciuchy w okolicznym miasteczku, teraz wszystkie nastolatki z moich okolic mają ciuchy na jedną modłę - czarne bluzy, markowe buty, Gap, Vans, Calvin Klein etc. Jak chodziłam do LO to szczytem 'zadbania" u faceta były dopasowane spodnie, gustowna koszula z tego przysłowiowego Reservedu i ładne buty, teraz standardy
@dumnymagazynier: Jeśli to nie żart to bym uważała z tym zapałem, brzmi to wszystko dosyć koleżeńsko.. Opowiada Ci o swoich byłych, bierze Cię na zakupy, na romantyczne spotkanie przyprowadza koleżanki - jakbym była bardzo zainteresowana to nigdy nie wzięłabym faceta na zakupy żeby go zanudzać i wolałabym spotkanie sam na sam
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja jestem związana z branżą i w realnym życiu spotykałam zawsze samych sympatycznych programistów (także na tle prywatnym). To często skromne i "bez kija w dupie", a jednocześnie ciekawe osoby. Ale należę do grup na facebooku z ofertami w branży, gdzie ludzie publikują swoje CV czy portfolia i to jest dramat ile tam szydery i złośliwości, wyśmiewania osób zielonych, które chcą się przekwalifkować i ofert firm, które "nie są
Byłem wczoraj na randce z tindera, po spotkaniu napisałem, że nic z tego nie będzie, a dziewczyna jeszcze jakieś pretensje, że za szybko się poddaje. Ja bym chciał żeby dziewczyny tak robiły a nie, że po spotkaniu piszą "hihi fajnie było, oczywiście będzie następne spotkanie!" a potem coraz rzadziej odpisują i kontakt się urywa. Oczywiście nie generalizuje, bo zaraz się zlecą wściekłe różowe, że one tak nie robią, jednak jak się poczyta
@DamianeX1X: A spotkałeś się z nią kiedyś na żywo? Jeżeli nie, to zaproponuj jej spotkanie. Może jej zaangażowanie nie jest wysokie, ale w takim wypadku jeszcze w ogóle się nie znacie, a samo pisanie nie mów nic o tym, jaka jest osoba. Jeżeli odmówi, spotkanie na żywo wyjdzie słabo lub dalej nie będzie sama nigdy pisać to wtedy pomyśl o ucięciu kontaktu
@rales: Ostatnio byłam na tak długim spotkaniu (spacerze) z chłopakiem, który mi się podobał. Po tych ponad 4 godzinach miałam już serdecznie dość, byłam głodna, zmęczona, bolały mnie nogi. Na pierwsze spotkanie uważam, że wystarczy nie więcej, niż 2 godziny - zdążysz sobie wyrobić opinię o osobie, ale nie dojdziecie do punktu, że będziecie się nudzić
@Arstotzkaball: Tu chodzi o balans. Nie musisz być jakimś wyszczekanym patusem, ale musisz być asertywny, umieć się bronić i mieć własne zdanie. Ludzie wyczuwają gdy ktoś jest miękki i daje się wykorzystywać i go nie szanują. Ja sama byłam wychowywana do bycia posłuszną i zadowalania innych, do dziś mam poczucie winy jak chcę wyrazić, że coś mi się nie podoba lub tego nie chcę.
@Wkopanywykopany: Nadmierne skupianie się na przeszłości i męczące poczucie winy to jeden z objawów depresii. A tak ogólnie jakiej rangi były to krzywdy? Ja też miałam w przeszłości parę zachowań, których żałuję i które wzmagały we mnie po latach wyrzuty sumienia, ale jak w sumie postawiłam się na miejscu tych osób to po pierwsze już pewnie dawno o tym zapomniały, po drugie rozgrzebywanie jakichś starych spraw (np. przeprosiny, odnawianie kontaktu)
@Glozzz: Taką ma urodę, że jej ostro w dół opadają policzki. U większości kobiet te policzki są w młodości bardziej "uniesione", a opadają dopiero z wiekiem
Gdzie znaleźć różową jeśli nie mam znajomych ani zainteresowań innych niż kucowe?
Jest sens zakładać Tindera jeśli nie jestem dynamiczny, mam twarz 6/10 i 174 cm? Nigdy nie pracowałem, mieszkam z rodzicami i mam problemy z pewnością siebie. W ogóle nawet jakby się udało to bałbym się spotkać że okaże się jakaś nienormalna i mnie wyśmieje.
@przegrywam_przez_miasto: 23 lata to nie jest żaden dramat mieszkać z rodzicami... A masz coś poza tym? Studiujesz obecnie? Próbujesz wbić do jakiejś branży? Dokształcasz się? Moim zdaniem to diametralna różnica czy zakończyłeś edukację na szkole średniej i się obijasz, czy uczysz się i myślisz o przyszłości. W wieku 23 lat nie musisz mieć jeszcze wszystko ogarnięte
@190chad: Z wiekiem grono znajomych ogranicza się do tych najpoważniejszych i najbliższych. Pamiętam jak w liceum miałam lekką ręką ponad 200 lajków na facebooku za zdjęcie, teraz myślę, że byłoby dużo mniej.
Ten obrazek pokazuje prawdę o co niektórych "dobrych chlopcach", ktorzy zostali odrzuceni - zamiast sprobowac z dziewczyną bardziej w ich typie, oni wolą wzdychać do jakiejś niedostepnej, wyzywającej Julki. Patrząc na 1 obrazek, kto do niej na oko bardziej pasuje: thug badboy czy nieśmiały nerd? I czy gdyby nawet dała szansę temu drugiemu to naprawdę myślicie, że cos by z tego bylo?