Mieliście kiedyś taką myśl jadąc samochodem, że moglibyście wykonać jeden ruch i uderzylibyście w drzewo/inne auto i zgon? Albo stojąc gdzieś w oknie myśl typu "mógłbym teraz skoczyć i umrzeć"? To się nazywa "call of the void". Chyba nie ma polskiej nazwy na to ale ja bym to przetłumaczył ładnie jako "wezwanie pustki" albo ładniej "szept pustki".
@R0el: nie. okazało się, że bardzo dużo ludzi tak ma i dowiedli, że takie myśli nie są związane z jakimikolwiek zaburzeniami (i nie są też związane z typowymi myślami samobójczymi). niektórzy spekulowali, że to raczej jest związane z pierwotnym instynktem przetrwania który stara się nam powiedzieć coś w stylu "możesz zdechnąć, lepiej uważaj". @Darth_Menelious: http://pimediaonline.co.uk/science-tech/lappel-du-vide-the-call-of-the-void/ podstawowy opis
Dzień dobry. Dzisiaj na próbę postanowiłem skonstruować sobie jakąś animację niepowiązaną z żadnym filmem. W sumie to raczej pierwsze moje próby, więc sporo mnie czeka jeszcze i nie ma pięknej pętli niestety ( ͡°ʖ̯͡°) no ale mimo wszystko enjoy Zapraszam też pod mój tag #pixelemirka i miłego dnia życzę ( ͡°͜ʖ͡°) ps. dopiero teraz widzę konotację z deszczem
Robie gre na android gdzie niektorzy przeciwnicy beda miec swoje imie, kazdego nick kto lajknie ten wpis wmontuje w gre i bedziecie zindywidualizowanymi przeciwnikami dla gracza #glupiewykopowezabawy #gamedev
@Bridu: Niszczenie dzieciństwa mlodszej siostry to nie tylko przyjemność, ale też obowiązek XD Ja kiedyś wszystkim lalkom siostry pogrzebaczem wypaliłem oczy i krzyże na czołach XD
@motaboy: @Bellie: @Colos: zastanówcie się. Gdybyście kupili taki domek to zrobilibyście normalny płotek, żywopłot lub postawili tuje. Naturalna potrzeba polaka do izolowania się od innych. W efekcie końcowym te "ogródki" nabrały by uroku i kształtu.
Kilka dni temu miałem dłuższy wyjazd (w sumie osiem godzin w aucie w obie strony), a moje dziecko radośnie mi obwieściło, że jedzie ze mną. Wieczorem okazało się jednak, że dziecko nie dopełniło obowiązków służbowych w postaci wyniesienia śmieci, więc wycieczka została odwołana. Ale dziecko nie dało za wygraną i obiecało, że śmieci wyniesie przed wyjazdem. Ponieważ wyjazd był bladym świtem, dziecko raniutko pocwałowało z kubełkiem do śmietnika. Jednak wyrzucenie śmieci okazało
Siemka Mireczki i Marabelki! Po pracy wybrałem się do babci w odwiedziny. Zgadnijcie co miała na obiad! Krew szatana! Jakby ktoś pytał to zupa jagodowa! Ile plusów tyle dokładek poproszę ( ͡º͜ʖ͡º)
źródło: comment_PHHgnYNDZsiR21zVSeWYy9wOj8roERbU.jpg
Pobierz