Nie ogarniam, jak można być takim przegranym w życiu, że za te same dziadowskie pieniądze, w tym samym kołchozie, człowiek ma jeszcze czelność bawić się w żandarma XD
Przychodzisz, robisz swoje, masz zgodę żeby wyjść parę minut wcześniej do szatni się przebrać (bo robisz daleko) wszystko dogadane - i nagle z cienia wychyla się lokalny strażnik moralności z sąsiedniej zmiany, co z dumą rzuca: „Ty, Ale to chyba jeszcze nie pora na
@SystemHalted2_0 jak byłem młodym człowiekiem to myślałem że wszyscy ludzie zasługują na dobre traktowanie. Mój Boże, jakże się v myliłem. Teraz nie mam żadnego problemu żeby posadzić na pi*dzie takich buców. Nie zdaża to się często, ale jak już to nieraz jest gorąco. I git. Taki buc już nigdy więcej mi uwagi nie zwraca.
Hmm... Już trzeci raz pytałem się o cenę laptopa który wisiał ponad miesiąc w którymś #lombard a kiedy odpisałem że się zastanowię, to bardzo szybko laptop znikał z allegro.
@SystemHalted2_0: Wtedy to był nowy standard gier, który później Ubisoft obrzydził kopiując bezczelnie do innych gier. No i oczywiście jeszcze nostalgia trochę przekrzywia obraz.
Muszę zamówić część do komputera za jakieś 80USD, i z racji tego że EU ssie w takich kwestiach jak przemysł krzemowy, mam do wyboru dwie lokalizacje. USA i Chiny.
Wiem że jeżeli zamówię przesyłkę ze stanów to będzie mnóstwo p---------a z cłem i do tego eBay oraz PP podwójnie nalicza mi VAT.
Obejrzałem „Winnych” z Gyllenhaalem i powiem jedno: całkiem fajny. Cały film to typ siedzący przy biurku i gadający przez słuchawkę, a mimo to ciśnienie rośnie z każdą minutą. Wciąga jak bagno, coraz głębiej, coraz mocniej, aż sam zaczynasz czuć ten stres i bezsilność.
Nic nie jest takie, jak się wydaje, niby prosta akcja, a potem łapie cię za gardło i nagle orientujesz się, że wszystko było inaczej, niż myślałeś. Gyllenhaal to klasa
Przychodzisz, robisz swoje, masz zgodę żeby wyjść parę minut wcześniej do szatni się przebrać (bo robisz daleko) wszystko dogadane - i nagle z cienia wychyla się lokalny strażnik moralności z sąsiedniej zmiany, co z dumą rzuca: „Ty, Ale to chyba jeszcze nie pora na