Przypomniała mi się sytuacja kiedy jedna ciotka chciała mnie wkręcić w wesele. Ktoś z rodziny znał dziewczynę, która szuka osoby towarzyszącej, bo nie ma z kim iść, ciotka od razu pomyślała o mnie bo hehe fajny chłopak jestem, miły i w ogóle XD Zapytała czy może podać mój numer, to się umówimy i zapoznamy. Myślę sobie: może to jakiś #damskiprzegryw, ale z drugiej strony co mi szkodzi XD No

Piter1489





