#bieganie często macie kontuzje? U mnie w tym roku to już wręcz ciąg: 2 tygodnie biegania, tydzień na kontuzje. Wczesniej biegałam sobie na luzie po 5-6 km, ale w tym roku zaczęłam skupiać się na zwiększaniu dystansu, czasu i ciągle coś: kostka, kolano, biodro, stopa. Powiedzcie, że nie ja jedyna tak mam (╥﹏╥).
@12357FDER: z poważniejszych kontuzji wymagających później rehabilitacji to kostka, ale to na piłce nożnej. Z samego biegania to shin splints. Mi pomogły wkładki na wymiar do butów
Biegi z bieżącego tygodnia. 4km progu, a reszta spokojnie w drugiej strefie. Zafundowałem sobie nowe wkładki na wymiar do butów i elegancko się biega, bez bólu.
Pierwsze interwały w tym roku. Miało być 10x 400m w tempie około 4:00 z przerwą 1:30 w truchcie. Niestety wyszło tylko 5 powtórzeń. Wydolnościowo dobrze się czułem, mimo że trochę przeszarżowałem na początku. Problem był z nogami, po niecałym roku powróciło shin splints, ''palące'' piszczele i wolałem zakończyć wcześniej. Zobaczę jak będzie w nadchodzącym tygodniu, ale możliwe że wizyta u fizjo
Szóstki na bieżni na siłowni, a ósemki na zewnątrz. Wszystko w spokojnym tempie + krótkie szybsze przebieżki. Za tydzień czas na pierwsze interwały w tym roku
Dzieci nie mają dzisiaj na 8, a ja wczoraj wieczorem przysnąłem na pół godziny usypiając młodego, do tego jeszcze położyłem się spać tuż po 23. Skutek taki, że obudziłem się jeszcze przed budzikiem, o 4:31. Trochę zamarudziłem, ale wyruszyłem o 5:06. Na termometrze -6°C i zauważalny wiatr, więc wypadało już założyć czapkę dla zwykłej przyzwoitości (
Tygodniowe klepanie bazy. Warunki średnie, szczególnie dzisiaj. Nawet miałem przez chwilę myśl, żeby iść biegać na siłowni, ale zrezygnowałem z tego pomysłu i poszło standardowo na zewnątrz
Zachęcony innymi wpisami też robię podsumowanie biegowe.
Start pod koniec stycznia, więc to dane za 11 miesięcy biegowej przygody. W sumie wyszło 718 kilometrów, na które złożyło się 112 biegów(94 dni biegowe). Łączny czas 74h.
Jeden bieg tempowy, kilka spokojnych z ostatnich tygodni i dzisiejsze interwały 6x 800m z przerwą 400m w truchcie. To jeden z ostatnich mocniejszych treningów w tym roku, może jeszcze coś w przyszły weekend. 11 listopada ostatnie zawody, a później po krótkiej przerwie zimowe klepanie bazy z 8-10 tygodni. Pułap tlenowy garminowy wskoczył na
Jeden bieg z tygodnia + wczorajsza Piątka Praska i rekord na 5km poprawiony o pół minuty. Nie było specjalnych przygotowań do tego biegu, więc jestem bardzo zadowolony. Siły dobrze rozłożone i ostatni kilometr wyszedł 4:15. Max tętno(co prawda z zegarka) pokazało 203 bpm, czyli o 5 więcej niż dotychczasowy max z jakiegoś innego startu. Impreza bardzo fajna, na końcu dosłownie i w przenośni
Dodaję kilometry z ostatnich dwóch miesięcy. Dużo mniej typowego biegania niż wiosną czy zimą, za to więcej roweru i prawie co tydzień piłeczka. Będzie trochę
Long run z samego rańca. 120 minut spokojnego tuptania. Uwielbiam tą ciszę i pustkę dookoła :)
#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem
Skrypt | Statystyki
źródło: IMG_4902
Pobierz