gadam dziadowi o oznaczeniu kierunku przepływu wody na rurociągach to on mi się w-------a w zdanie i mówi o jakimś Pawle, co w '83 z nim robił na kotłowni, jak wzięli karchera i umyli odgazowywacz z gówien gołębi i po tygodniu znów było osrane xddd brak mi słów

zazdrosny




















