Kolejny tydzień redukcji za mną, dziś restday, wczoraj zajebista sesja push, a jutro kolejna anihilacja nóg. Piękne jest to życie. Tylko jeść, trenować, wbijać sterydy i patrzeć jak ludzie zazdroszczą…
Fundacja Dioz opublikowała post w którym poinformowali o znalezieniu porzuconego psa. Nadali mu imię Okruszek, podali numer konta i link do zbiórki na leczenie psa mimo iż nawet nie stwierdzili co mu jest. Sęk w tym że pies wabi się Ajdan i zaginął właścicielce. To nie pierwsza manipulacja fundacji.
@indukcja: co mają na sumieniu ? Pies ma całą historie leczenia, dysplazja stawowa to nie jest choroba która znika po antybiotyku. Jest na specjalnej diecie z powodu choroby trzustki dlatego waga nie jest w normie. Znam tą sprawę, jak chcesz wierzyć w rolki z insta to śmiało
@OskarDeveloperski: ziomek może bym się z tobą zgodził jeszcze miesiąc temu, ale znam tych ludzi i tego psa. Wydają kasę na leczenie swoich zwierząt i troszczą się o nie, nie wierz we wszsytko co przeczytasz na instastory, mi otworzyly się właśnie oczy wczoraj po tym co zrobił DIOZ
@Bialy7665: Znam historię z pierwszej ręki, pies uciekł przez otwartą furtkę przez osobę trzecią, właściciele wyznaczyli nagrode 1000 złotych za wskaaznie miejsca i odrazu rozpoczęli poszukiwania, niestety ktoś błędnie wskazał kierunek, pies pobiegł w drugą stronę trafaiając aż na autostradę. Tam psa uratowała kobieta która powiadomiła DIOZ. Od razu wstawili post że pies jest porzucony przez s-------a na autostradzie wychudzony i zaniedbany (!) i teraz go nie chcą oddać. Ta
czyli jeszcze tylko #wroclaw został, a potem to już luz?